W miarę jak coraz lepiej opanowywałem sztukę czytania struktur matematycznych, rosło moje zdziwienie faktem, że niektóre z nich precyzyjnie „pasują” do pewnych obszarów świata. Na przykład równanie, które ktoś wymyślił (Maxwell, Einstein, Schrödinger…), a które ja przyswoiłem sobie z wielkim trudem, i to jedynie w pewnym tylko stopniu, tak się zachowuje, jakby w nim była zapisana – lub wręcz zadana – struktura pewnej części (lub aspektu) świata, z detalami, jakich nie mogli znać ci, którzy to równanie po raz pierwszy napisali. Tę zadziwiającą własność świata (i matematyki!) zwykłem nazywać jego racjonalnością. Przecież matematyka jest wykwitem ludzkiej racjonalności i jeżeli świat jej ulega, to można…
Profesor filozofii, teolog, fizyk, kosmolog, pracownik Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Fundator i dyrektor Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych (UPJP2-UJ), członek Papieskiej Akademii Nauk, laureat Nagrody Templetona.