Subskrybuj

Osiem lekcji na numer 800.

Osiem lekcji na numer 800.

Edytorial

  • Osiem lekcji na 800. numer „Znaku” i nasza nadzieja Nic dwa razy się nie zdarza, z wyjątkiem błędów, które popełniamy po wielokroć, wciąż takie same. Już Arystoteles ostrzegał przed zagrożeniami dla pokoju wynikającymi z nierówności, a Platon uważał, że demagodzy wykorzystują wolność słowa, by stać się tyranami.

Publicystyka

  • Zbyt szybko kanonizowaliśmy Jana Pawła II Konserwatyści oskarżają każdego, kto kwestionuje autorytet Jana Pawła II, o to, że podcina gałąź zachodniej cywilizacji. Liberałowie powtarzają, że papież jedyne, co robił, to chronił pedofilów i prześladował nieprawomyślnych teologów. Obie strony są w błędzie – musimy patrzeć na tę postać w całej jej złożoności.

Felieton

  • Jubileusze Jesienią 2013 r. w 700. numerze „Znaku” przypomniano kilka pytań stawianych przez to pismo na różnych etapach jego historii. Na ich liście zabrakło pytania o zaangażowanie i solidarność. Dobrze zatem, że obecny, 800., numer na to właśnie zwraca uwagę.
  • Szatkowanie doby Trudne doświadczenia matek się pomniejsza albo kwituje wzruszeniem ramion, podobne doświadczenia ojców się wyjaskrawia.

Ludzie ◆ książki ◆ zdarzenia

  • Znaki czasu 800. numer miesięcznika „Znak”. Rok 2022. Dla czytelników pierwszych numerów magazynu i jego założycieli była to pewnie bardzo odległa perspektywa. Zastanawiam się, czy zdarzało się, że sięgała tu ich wyobraźnia albo na ile byliby zaskoczeni, przeglądając ten numer.
  • Moi, mistrzowie: Marcin Świetlicki Bohaterowi wierszy Świetlickiego „nie” jest potrzebne, żeby mógł narysować własny kontur, odróżnić się, odgrodzić.
  • Jaszczury to też ludzie Z książki Karela Čapka wyłania się pytanie: czy historia musi być nieskończonym ciągiem tych samych błędów powtarzanych przez ludzi w kolejnych wcieleniach?

Osiem lekcji na 800. numer

  • Dobrze żyć w cieniu Zawsze trzymałem się zasady, by nie podejmować się rzeczy zbędnych. Podążałem za moim głównym życiowym wektorem, czyli silnym napędem poznawczym. To on pchał mnie do nauki języków. Uczyłem się ich dla siebie. Dopiero potem ktoś zauważył moją pasję i zaprosił do publikacji przekładów.
  • Polskie marzenie, polskie rozczarowanie Można zdiagnozować kurczenie się terytorium wolności na podstawie kurczenia się „terytorium książki”. Tam gdzie literatura jest marginalizowana, biblioteki zamykane, programy przestawiane na „nieprzeciążanie” dzieci nadmiarem lektur – tam mój wewnętrzny czujnik zaczyna piszczeć jak dozymetr w strefie czarnobylskiej: ostrożnie, ludzie, tu się szykuje jakaś pułapka.
  • Własny pokój i dobre relacje Uprawiam ekstremalny model macierzyństwa. Chcę być z dziećmi bardzo dużo i korzystam z tego, że one są jeszcze w wieku, w którym chcą być ze mną. Jednocześnie gdy jestem poza domem, staram się być tu i teraz. Rozmawiać z koleżankami z filozofii o Arystotelesie albo o kosmetykach, a nie o tym, co dziecko powiedziało czy zjadło.
  • Z głębi ciemnego lasu Ja mam za dużo, oddaję więc część tego, co mam, tobie – dzięki temu ty masz więcej, a ja mam mniej. Uczymy tego dzieci już w przedszkolach. Teraz musimy to po prostu zrobić.
  • Racjonalność i zdziwienie Nauka się rozwija, coraz mniej jest w naszych teoriach dziur, a rozumowanie badaczy z poprzednich wieków wydaje się nam dziś naiwne. Czy to oznacza, że nie ma już miejsca na podziw dla „cudów przyrody”?
  • Miłość wymaga emancypacji Kiedy ludzie głoszą, że tradycyjna rodzina to ta, która szanuje kobiety, powinniśmy im z całą mocą przypomnieć, że nie jest to cała prawda. Częścią tradycji jest też toksyczna męskość, która kobiety poniża i upokarza.
  • Kopanie duchowej studni Ludzie z reguły tworzą obraz Boga, który jest podobny do nich: starsi ludzie wyobrażają Go sobie jako człowieka sędziwego, mężczyźni jako mężczyznę, osoby czarnoskóre jako czarnego. To naturalny impuls. Ale jest w nim coś groźnego. Ubóstwiając siebie, możemy ubóstwić nasze zarówno dobre, jak i złe cechy.
  • Życie sztuką i ze sztuką Trudno zdefiniować, czym jest sztuka. Do rozlicznych teorii dorzucę tu jednak swoje ekscentryczne trzy grosze i wyznam: sztuką jest dla mnie wnętrze, w jakim mieszka, dobrze się czuje i obcuje z pięknymi przedmiotami człowiek, dla którego są one ważne i niezbędne.

Czytelniczki i czytelnicy

  • Pismo nie tylko o religii Miesięcznik często wyprzedza dużą część dyskursu publicznego. Tak było z ważnym dla mnie tematem neuroróżnorodności. Albo z teologią queer, o której wcześniej nie słyszałam, mimo że jestem teolożką.
  • Potrzebny krytycyzm wobec Kościoła „Znak” i „Więź” postępują tak, jak powinno postępować każde katolickie pismo – od samego początku nie są bezkrytyczne.
  • Intelektualna uczciwość „Znak” to po prostu dobre pismo dla humanisty. I to właściwie dla każdego, niezależnie od specjalizacji czy światopoglądu.
  • Czytanie miesięcznika to lekcja wrażliwości To, że „Znak” nie uprawia radykalnej publicystyki, uczy mnie dystansu i daje oddech – chociaż przez chwilę nie muszę stawać po żadnej ze stron, tylko po prostu zgłębiam temat, ugruntowuję swoje przemyślenia.
  • Dziennikarstwo typu slow Kocham studiować i tego mi teraz bardzo brakuje. Czytając miesięcznik, czuję, jakbym chodziła na wspaniałe uniwersyteckie zajęcia.

Inne

Ilustracja okładkowa: Krzysztof Iwański