Subskrybuj
fot. Jędrzej Kogut / dzięki uprzejmości UJ
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....
Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i „Znakiem”. Nakładem Wydawnictwa Znak właśnie ukazała się jego książka „Tischner. Biografia”, a w 2019 r. „Dziennik końca świata”. Wydał też m.in. tom miniesejów „Sto lat. Książka życzeń”...

Transplantacje. Czy jest się czego bać?

Czas zmienić nasze podejście do przeszczepiania narządów. Nie musimy traktować dawców pośmiertnych jak herosów, dokonujących nadludzkich czynów. Wręcz przeciwnie: jest to forma pomocy, której nie wypada odmówić.

Anna Mateja: Zadam na początek pytania, które mogą wydać się banalne jak na dyskusję z cyklu „Jaskinia filozofów”. Wynikają one jednak z mojego doświadczenia dziennikarskiego – rozmawiałam bowiem zarówno z transplantologami, jak potencjalnymi dawcami bądź biorcami. Osoby z tej drugiej grupy często się zastanawiają: czy na pewno lekarze wiedzą, co robią? Czy nie popełniają błędów? Proszę Pana Profesora o przypomnienie warunków, wykluczających możliwość pomyłki przy orzekaniu śmierci osoby, od której mają być pobrane narządy do przeszczepień.

Marek Krawczyk: Regulacje są jednoznaczne. Istnieje obowiązek dwukrotnego potwierdzenia śmierci mózgu przez komisję złożoną z neurochirurga bądź neurologa oraz anestezjologa. Aby wykluczyć zaangażowanie lekarzy transplantologów prowadzących chorych oczekujących na przeszczepienie, które mogłoby wpłynąć na podejmowaną decyzję, do tej komisji nie mogą należeć transplantolodzy.

W 1996 r. powstał Poltransplant – instytucja, której zadaniem jest organizowanie w Polsce działań związanych z przeszczepianiem tkanek i narządów. W szpitalach pracują odpowiednio przygotowani koordynatorzy, którzy po stwierdzeniu przez zespół lekarski śmierci mózgu informują Poltransplant, że w danej jednostce znajduje się zmarły człowiek, od którego można pobrać narządy.

AM: Innymi słowy: od żywych nie pobierają. Kto jeszcze…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Harari. Czy możemy mu zaufać?