Subskrybuj
fot. Michał Łepecki/Agencja Gazeta
Psycholog, dr hab., prof. UJ. Zajmuje się historią psychologii, psychopatologii i psychoanalizy, irracjonalizmem oraz sztuką i alternatywnymi ruchami kulturowymi

Eros nie mieszka w Polsce

Pleban, powstaniec i Matka Polka, dziedzic i chłopi – to nie jest konstelacja, w której mogłaby się ukształtować jakaś ars amandi, filozofia erotyki, refleksja nad sferą zmysłową.

Eros nie mieszka w Polsce. Nie mamy tradycji literatury zmysłowej, radosnej, frywolnej – nie znajdziemy w przeszłości polskiego Dekameronu. Nie mamy też – tym bardziej – prozy libertyńskiej, filozofii seksualności na miarę markiza de Sade’a czy Sacher-Masocha. Seks nie może być u nas – jak np. w Chwili ulotnej Vivant-Denona – czymś lekkim, zwiewnym, przyjemnym. Trudno znaleźć w naszej literaturze przykłady seksualności pozytywnej, niepodszytej egoizmem, pożeraniem się, zatracaniem, strachem. Eros – rozumiany po platońsku, szeroko, nie tylko jako seksualność, lecz jako radość, zabawa, gra, bezinteresowna uciecha – jest u nas od lat na banicji. Trawestując tytuł słynnej książki Deleuze’a i Guattariego – Polska to anty-Eros.

Katolicyzm, rozbiory, folwarkTaki niechętny, podejrzliwy, a niekiedy wręcz wrogi stosunek do seksualności nie wziął się u nas znikąd. Na jego kształt miały wpływ kwestie kulturowe i obyczajowe, będące efektem skomplikowanych dziejów naszego kraju na przestrzeni paru ostatnich stuleci. Wśród nich na czoło wysuwają się, ujmując rzecz szkicowo, specyficznie polska wersja…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bosko i przykładnie. Seks i religia