Subskrybuj
fot. Mark Bowler/Science Source/Getty
Profesor biologii, ekolog, pracuje w Instytucie Nauk o Środowisku UJ, członek PAU i PAN.

Ekologia: idea a ideologia

Korpus wiedzy naukowej to jedno, a indywidualne wypowiedzi „ekspertów” to zupełnie coś innego. Laikowi bardzo trudno odróżnić autorytet nauki (gwarantowany) od autorytetu profesora (bez gwarancji).

Wiosną ubiegłego roku, przeglądając internetowy portal informacyjny, natrafiłem na wiadomość[1] o naukowej publikacji z prestiżowego tygodnika „Nature”[2]. Tekst oryginalny znałem już wcześniej: chodziło o wyniki wieloletnich, szeroko zakrojonych badań międzynarodowego zespołu naukowców na temat bilansu węgla w ekosystemach leśnych Amazonii. Lasy te w poprzednich dziesięcioleciach pochłaniały nieco więcej CO2, niż wydzielały. Zmiany globalne (zwiększona zawartość CO2 w atmosferze) mogły ułatwić fotosyntezę i przez to uczynić ten bilans jeszcze bardziej dodatnim, ale uzyskane wyniki temu zaprzeczyły: w ostatnim dziesięcioleciu tempo akumulacji węgla w biomasie spadło o 1/3. W artykule dyskutowano możliwe przyczyny i skutki tego zjawiska. Oryginalna publikacja zawierała mnóstwo liczb, wykresów i szczegółów metodycznych, które utwierdzały jej wiarygodność, ale nie ułatwiały lektury. Mimo to autorzy internetowego streszczenia nie popełnili merytorycznych błędów, za to dodali notatce sensacyjnego charakteru („naukowcy alarmują”, „lasy tracą zdolność pochłaniania CO2”), a piękne zdjęcie tropikalnego lasu podpisali: „Amazońskie lasy deszczowe nazywane są »płucami Ziemi«”. Umieszczenie tej notatki na popularnym portalu mocno mnie zdziwiło. Kogo może zainteresować tak specjalistyczna publikacja? Okazało się, że wielu – 436…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dlaczego rośliny powinny mieć prawa?