W swych pracach konsekwentnie odsłaniał skrywane „misteria”: teologiczne zaplecze wielu państwowych symboli, ceremoniałów i instytucji. Twierdził, że w rezultacie trwającego przez całe średniowiecze procesu osmozy między sferą kościelną i cesarską nowoczesne formy polityczne nabrały charakteru „duchowo-świeckich hybryd”[1]. W jego podejściu do problemu władzy szczególną rolę odgrywał jej wymiar symboliczny. Polityczne metafory, tytuły, insygnia czy rytuały, traktowane zazwyczaj jako zewnętrzna szata panowania, w świetle analiz Kantorowicza jawiły się jako czynnik aktywnego jej współtworzenia.
Tropienie religijno-politycznego splotu zachodnich symboli i form politycznych niemiecki historyk rozpoczął już w pierwszym dziele – monumentalnej biografii niemieckiego cesarza Fryderyka II Hohenstaufa[2]. Nakreślił w niej wizerunek średniowiecznego prekursora monarchii absolutnych jako pojętnego ucznia papieży, który zaadaptował zaskakująco wiele rozwiązań wypracowanych na gruncie chrześcijańskiej teologii….