Kognitywiści wciąż na nowo podejmują metafizyczny problem wolnej woli człowieka[1]. Można odnieść wrażenie, że jest ona kolejnym bastionem, który broni się przed oblężeniem ze strony odkryć neuronaukowców i wyników dociekań naturalistycznie zorientowanych filozofów. Skrajni obrońcy wolnej woli powołują się na wyjątkowość natury ludzkiej, w której istotne miejsce zajmuje zdolność do dokonywania świadomych wyborów i potoczne doświadczenie wolności decyzji. Z kolei ich przeciwnicy, traktujący wolną wolę jako relikt, taki jak stoicka pneuma, cieplik czy eter, chętnie odwołują się do deterministycznych interpretacji teorii fizycznych czy rezultatów neuronauki, wskazujących na przedświadome mózgowe determinanty ludzkich zachowań. Istnieją oczywiście próby kompromisowe, w których proponuje się połączenie ludzkiej woli i zdeterminowanych procesów, wskazując nawet konieczność tych ostatnich dla możliwości stwierdzenia faktycznego sprawstwa określonego czynu przez podmiot. Być może temperaturę dyskusji obniżyłoby zwrócenie większej uwagi na trzy kwestie. Po pierwsze, automatyczna strona natury ludzkiej nie musi być wcale stroną mroczną; właśnie ona może być odpowiedzialna za…
Dr, kognitywista, wykładowca akademicki, laureat Nagrody Naukowej „Polityki” i stypendium ministra nauki i szkolnictwa wyższego dla wybitnych młodych naukowców.