Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Między ironią a lojalnością

Hermetyczny język Blumenberga zdaje się dopuszczać bardzo różne wykładnie i prowadzić czytelnika w różnych kierunkach. Gdy więc w liście do Wolffa świat wyobrażeń chrześcijańskich określa on jako coś, „co sprawia, że stoimy oniemiali”, gdy przeciwstawia się lekkomyślnej pogardzie liberalnych teologów wobec dziewiczych narodzin i gdy dla „świata nie całkiem opuszczonego przez Boga” domaga się „nieco mariologii Uwe Wolffa”, to ów czytelnik może mieć wrażenie, że ta utrata wiary nie była może pełna i ostateczna.

Z jednego oka spogląda mu anioł, z drugiego diabeł,

a jego mowa to głęboka ironia wobec wszystkich ludzkich spraw.

Ernst Heinrich Adolf von Pfuel

(List do Karoliny de la Motte-Fouqué z 22 sierpnia 1810 r. o spotkaniu

Pfuela z Goethem w czeskich Cieplicach)

 

Protestancki biskup lubeki Ulrich Wilckens nazwał kiedyś opus magnum Hansa Blumenberga Die Legitimität der Neuzeit (Prawowitość epoki nowożytnej), „radykalną próbą odcięcia tych korzeni nowożytności, które tkwią w chrześcijaństwie”, a Fernando Inciarte Arminán pytał uczonego wprost, dlaczego żywi wobec tej religii tak zaciekłą nienawiść. Jest w tych ocenach zapewne nieco przesady, by nie rzec: histerii, ale jest i ziarenko prawdy. W Die Legitimität der Neuzeit Blumenberg dowodził, że współczesna cywilizacja europejska to formacja niezależna, czerpiąca z własnych źródeł, wolna od wszelkich „obiektywnych długów kulturowych” wobec chrześcijaństwa. A zdaniem Lukasa Bormana Blumenberg uważał wręcz chrześcijaństwo za twór obcy tradycji europejskiej i rozrywający jej ciągłość. I oto…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dlaczego rośliny powinny mieć prawa?