Subskrybuj
fot. Xavier Cervera/Panos/Phonton Media

Moralność mózgu

Ogólny poziom agresji, lęku czy samokontroli być może zmienił się na zasadzie doboru naturalnego, w procesie „udomawiania człowieka przez człowieka”. Natomiast nie sądzę, żebyśmy mieli nowo wbudowane w mózg bezpieczniki moralne. Większe znaczenie mają proces socjalizacji i dobre warunki bytowe.

Karolina Głowacka: Co nam daje moralność jako gatunkowi?

Paweł Boguszewski: Pozwala funkcjonować w obrębie grupy, ba to dzięki działaniu w niej gatunkowi zwykle łatwiej jest przetrwać.

 

Inne zwierzęta też tworzą grupy. Czy dostrzega Pan coś, co wyróżnia człowieka?

Dzięki umiejętności myślenia abstrakcyjnego w przypadku Homo sapiens te grupy mogą być bardzo liczne i niezwiązane ze sobą bliskością genetyczną, ale np. połączone ideą. Moralność, rozumiana jako granie według określonych reguł, daje nam możliwość tworzenia narodów i państw.

To nas wyróżnia, ale byłbym ostrożny ze stawianiem kategorycznej granicy w kwestiach społecznych pomiędzy człowiekiem a zwierzętami. Podejście klasyczne, wywodzące się z filozofii, mówi, że człowiek jest gatunkiem odrębnym i wyjątkowym oraz że większość zjawisk, które obserwujemy u siebie, w ogóle nie dotyczy zwierząt. Co więcej, część gatunku ludzkiego była wyłączona poza nawias „prawdziwej ludzkości”. Aborygeni dopiero w roku 1967 zostali wykreśleni z księgi fauny i flory Australii. Najpierw byli traktowani jako fauna, potem jako gorszy rodzaj człowieka.

Neuronauka podchodzi do tego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak postępuje moralność