Subskrybuj
(fot. Laårk Boshoff / Unsplash)

Rzeczywista wartość rzeczy

Ludzie czasem przyjmują rzeczy nie dlatego że ich potrzebują, że są im niezbędne, ale je do siebie niejako zapraszają. Chcą z tymi przedmiotami pobyć, bo one kiedyś były ważne dla innych. Nie ma w tym żadnej użyteczności, a przecież jest wartość

Wie Pani, że 35% Brytyjczyków sypia z zabawką z dzieciństwa?

Nie, nie wiedziałam. Ale nie widzę w tym nic złego.

Nie?

Oczywiście zależy, jakie są wokół tego emocje. Jeśli ktoś ma do tego przedmiotu stosunek podobny jak małe dziecko – nie jest w stanie bez tego misia czy kocyka zasnąć, wtedy warto by się nad tym zastanowić. Ale jeśli zachowany został pewien dystans, nie traktowałabym takich zachowań jako patologii. To może być objaw radzenia sobie z lękiem, a tego lęku istnieje w społeczeństwie sporo. Taki sposób jest na pewno lepszy niż chociażby akty agresji. Oczywiście możemy zastana wiać się, dlaczego nie mamy tak podstawowego bezpieczeństwa, że musimy sobie radzić w taki sposób.

Pluszaki, kocyki, poduszeczki… Co takiego jest w tych przedmiotach? W psychoanalizie ważny obiekt z dzieciństwa nazywa się obiektem przejściowym. To są te, jak Pani mówi, kocyki, poduszeczki, czyli przedmioty, do których dzieci przywiązują się na kilka lat przed pierwszym rokiem życia, nabywają specjalnego stosunku, mogą…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bliskość rzeczy