Subskrybuj
Sekretarz redakcji portalu Niepelnosprawni.pl, wcześniej m.in. dziennikarz magazynu „Integracja” i współpracownik działu sportowego „Rzeczpospolitej”. Zdobywca I nagrody w kategorii „pióro” konkursu Media Równych Szans (2013).

Sportowcy i śmiertelnicy

Joanna po wejściu na bieżnię stadionu była zdezorientowana, bo nie przywykła do obecności kibiców na zawodach w kraju. Wojciech przed finałem pływackim potrafił wyłączyć się, nie odbierać bodźców. Janusz nie wiedział, czy zerwany mięsień pozwoli pchać kulą. Jakub tuż przed kajakarskim finałem usłyszał od trenerki: „Masz być jak byk!”. Igrzyska paraolimpijskie w Rio de Janeiro to już czysty sport. Na pokonanie swojej niepełnosprawności był czas wcześniej.

„Tu już nie ma odwrotu” – pomyślał Jakub Tokarz. Pięć lat ciężkich treningów, a za niecałą minutę okaże się, ile był wart ten wysiłek. Start. Wiało z boku, ale nie zważał na to. Nie rozglądał się, pracował wiosłem najmocniej, jak umiał. Wpadł na metę niemal równocześnie z dwoma rywalami. Chwila niepewności i okrzyk zwycięstwa. Polak z czasem 51,084 s zdobył złoty medal. Od drugiego na mecie Węgra Roberta Suby był lepszy o… kilkanaście centymetrów.

– To była straszna minuta. Dla mnie to była godzina – wspomina jego trenerka.

To jej Jakub Tokarz zadedykował zwycięstwo na igrzyskach paraolimpijskich w Rio.

 

We właściwym momencieBył kwiecień 2011 r. Jakub tokarz wyczytał w Internecie, że za trzy dni na poznańskiej Malcie odbędą się testy dla osób z niepełnosprawnością, chętnych do uprawiania kajakarstwa. Pojechał z Wrocławia, spróbował, a ponieważ Izabela Dylewska, legenda polskich kajaków, stwierdziła, że się nadaje, to nie wypadało zaprzeczyć….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dumni, silni, niepełnosprawni