Panie Profesorze, co to jest żywność naturalna?
O to samo pytam studentów! I daję im następujące zadanie: przygotowanie kolacji, ale wyłącznie z takich produktów dostępnych w supermarkecie, które nasi przodkowie jadali kilka tysięcy lat temu, kiedy nie stosowano jeszcze żadnych, nie tylko transgenicznych, metod zmieniania organizmów, by uczynić je bardziej wydajnymi.
Posiłek byłby skromny. Bez pieczywa i artykułów mącznych, bo zboża, z których są wypiekane, mają zmieniony materiał genetyczny. Warzywa i owoce też odpadają, bo ich gatunki zmodyfikowano, by uzyskać egzemplarze większe i smaczniejsze. Dziczyzny w supermarkecie raczej nie znajdziemy. Może woda? O ile jest czerpana z odpowiednio głębokich źródeł.
Podpowiem, że można podać niektóre ryby oraz owoce morza i ślimaki. Pamięta Pani, czym jest pszenica durum, z której produkuje się większość makaronów?
Efektem krzyżówek dzikiej trawy o nazwie pszenica płaskurka, którą w poł. XX w. poddano mutagenezie radiacyjnej przy użyciu tzw. bomby kobaltowej (stosowanej do dziś w terapii antynowotworowej).Czyli potraktowano ziarna siewne tej odmiany pszenicy promieniami gamma. Sadzonki,…