Subskrybuj
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...

***

Ludzie na ogół niezbyt dbają o prawa jednostek słabszych, zmarginalizowanych, niezdarnie artykułujących swoje ludzkie cechy. Może dla dobra zwierząt lepiej będzie głosić istotność i świętość naszych obowiązków wobec nich – i wnikliwie, stanowczo opisywać, na czym konkretnie polega spełnianie tych obowiązków?

DNI GRUDNIOWESłucham radia. Po trochu czytam wspomnienia, refleksje, próby oceny, a raczej odnalezienia, ukształtowania orientacji: co się stało dla nas, z nami, wokół nas przez nastanie stanu wojennego. Takie próby ponawiane są co roku, w tym roku chyba bardziej intensywnie. Jakby potrzeba orientacji stała się pilniejsza. Sama czuję, że mi jej brak. Nie wiem, wciąż za mało wiem. Wciąż nie jest zaspokojona potrzeba interpretacji tego, co przeżyliśmy. Trochę takiej szansy dało seminarium zainicjowane przez Jacka Kuronia w 1987 roku. Późno, bo ledwie rozpoczętą pracę przerwał gorący okres poprzedzający podejście do Okrągłego Stołu. I tak potoczyło się wszystko dalej. Rzeczy niedomyślane wtedy powracają. Trzeba by je szczerze omówić w gronie dawnych współuczestników wydarzeń, może też z młodymi (jeśliby zechcieli w coś takiego się włączyć). Ale nie ma przestrzeni na takie spotkania. Jesteśmy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Porzuceni mistrzowie