Subskrybuj
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Historyk bez patentu

Prof. Marcin Kula bardzo ośmielił mnie swoim esejem o dziennikarzach zajmujących się historią. Udzielił im pochwały. W jakimś stopniu dzięki temu odważyłam się napisać o Zanzibarze.

Jak trafiła Pani na Zanzibar?

Moja przyjaciółka, która zbudowała tam sobie dom, jest wybitnym instruktorem nurkowania. Powiedziała mi, że nawet słaby pływak może go spróbować. Ale bogactwa świata podwodnego mnie przerastały, kilka zanurzeń wystarczyło. Zaczęłam zwiedzać miasto. Lecąc na Zanzibar, wiedziałam o plażach, rafach koralowych, plantacjach goździków i niewiele więcej. Okazało się, że to miejsce ma niezwykle dramatyczną historię. Oglądałam stare pałace, ruiny, ślady cywilizacji arabskiej, angielskiej, nowe gmachy porewolucyjne. W dodatku pewne realia życia bardzo przypominały mi PRL. Skończyłam pisać Wyspę klucz, szukałam tematu i pomyślałam, że może przez te dziwne sploty historii Zanzibar jest tematem dla mnie.

Taką afrykańską „wyspą klucz”?Rzeczywiście była kluczem czy raczej wrotami do lądu afrykańskiego. Stamtąd wyruszali wielcy podróżnicy: David Livingstone, Henry Morton Stanley, Richard Francis Burton i inni. Dziś jest kluczem do…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Homoseksualista idzie do nieba