Po ponad 20 latach od pierwszych wolnych wyborów i 30 od czasów Solidarności doszliśmy do punktu, w którym coraz częściej mówimy o polskich wojnach kulturowych, o podziale Polski na część oświeceniowo-świecką i katolicko-narodową, o Polsce Polaków „wolnych” i „zniewolonych”, o Polsce Tuska i Kaczyńskiego. Równie często zaczynamy też mówić o różnego rodzaju radykalizmach, które w zaskakujący sposób zyskują rację bytu na polskiej scenie politycznej, lub o powrocie polityki w jej wersji zideologizowanej – nacjonalistycznej lub skrajnie lewicowej.
Soczewką skupiającą te dyskusje stały się z jednej strony kontrowersje wokół Święta Niepodległości, którego obchody w 2011 r. zakończyły się zamieszkami na placu Konstytucji w Warszawie, a w 2012 r. zgromadziły w stolicy poważną grupę skrajnej…