Subskrybuj
fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Prawo i praworządność

Nasza Konstytucja do czasu protestów z 2017 r. traktowana była jako dokument niespecjalnie ważny. Dopiero niedawno zyskała znaczenie symbolu i stała się punktem odniesienia dla obywateli. Być może więc te ostatnie lata to początek procesu budowania patriotyzmu konstytucyjnego.

Dominika Kozłowska: Co to jest praworządność?

Adam Bodnar: Prawo jest zawsze pisane, podczas gdy praworządność to często niepisana kultura zachowania. Rządy prawa opierają się na połączeniu tych dwóch elementów.

To przypomina reguły gry w piłkę nożną. Spisane zasady określają, gdzie jest bramka, ilu na boisku może być zawodników, jaka jest rola sędziego i co to jest spalony. Do tego jednak dochodzi kultura fair play. Zakłada one określone zachowania, które opierają się na szacunku dla drużyny przeciwnika. Zwycięstwo nie zawsze jest najważniejsze, bo w pewnych sytuacjach należy np. oddać piłkę przeciwnikowi, chociaż nie jest to nigdzie powiedziane wprost. Nie wykorzystujemy też sytuacji niefortunnego potknięcia przeciwnika, aby zdobyć przewagę. Oczywiście można reguły fair playnaruszać dla doraźnych korzyści. I tak się niestety czasami dzieje. Wierzymy jednak, że długoterminowo opłacają się szacunek i takie zachowanie, którego oczekujemy w zamian. Podobnie jest z praworządnością, bo w państwie prawa kluczowe jest nie tylko przestrzeganie zapisanych reguł, ale także respektowanie wartości związanych ze sposobem podejmowania decyzji przez władzę. Ważne, aby brać pod uwagę różnorodne poglądy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Samo dobro