Spotkaliśmy się w Krakowie na ul. Brackiej. Kraków to ważne miejsce dla polskiej ezoteryki?
Jedno z ważniejszych. I to zarówno dla tych, którzy się ezoteryką parają, jak i dla badaczy jej historii.
Zacznijmy od tych pierwszych.
Ich przyciąga do Krakowa tzw. miejsce mocy, czyli czakram znajdujący się na Wawelu, który ma rzekomo dawać siły witalne, służyć osobom schorowanym, pomagać w uleczeniu etc. Wielu ludzi przyjeżdża i uczestniczy w procesie „magnetyzowania się” tymi siłami.
Widziałem, jak na dziedzińcu zamku na Wawelu toczy się pewnego rodzaju gra między strażnikami, którzy chronią zabytek, a wyznawcami, którzy próbują przylgnąć do ściany, pod którą znajduje się ponoć kamień pełen mocy. A co z badaczami historii ezoteryki?
Dla nich Kraków to miasto, gdzie w XVI w. żył alchemik Michał Sędziwój. Tu miał też mieszkać legendarny pan Twardowski, szlachcic, który sprzedał duszę…