Pod koniec stycznia 2024 r. spore kontrowersje wzbudził odcinek Pytania na śniadanie, w którym gościła pani Elżbieta Liberda. Bizneswoman zajmuje się m.in. flipowaniem mieszkań, czyli okazyjnym kupnem lokali i sprzedażą ich drożej. Czasami fliperzy remontują nieruchomości, czasami nie robią nawet tego i wykorzystując gorszą pozycję negocjacyjną poprzedniego właściciela, po prostu podbijają cenę nieruchomości. Liberda w telewizji śniadaniowej mówiła m.in. o kupowaniu lokali ze „skomplikowanym stanem prawnym”. Co to oznacza? Chodzi np. o wykorzystanie konfliktu rodzinnego narosłego wokół nieruchomości, która była przedmiotem spadku. Nieraz takie kroki wiążą się z kupnem mieszkań z lokatorami po to, żeby ich później „wykurzyć”.
Flipowanie, które czasem ociera się o spekulację, budzi społeczne oburzenie. Mieszkania są innym dobrem niż na przykład dzieła sztuki czy klocki Lego (tak, na tym polu również działają spekulanci). Posiadanie dachu nad głową to jeden z kluczowych warunków naszego dobrostanu. Nie zaskakuje więc, że temat jest tak delikatny.
Dlaczego tak drogo?
W ostatnim roku mieliśmy do czynienia z ogromnym wzrostem cen mieszkań. Dla przykładu: w stolicy od stycznia do grudnia 2023 r. metr kwadratowy mieszkania podrożał o niemal 24%.
Jak te wzrosty prezentują się kwotowo? Dziennikarz portalu Money.pl Maciej Kazimierski sprawdził, jak wyglądały ceny lokali w niektórych…