Subskrybuj
Lata 30 XX w. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Dr hab. nauk społecznych, socjolog i historyk idei, zajmuje się m.in. problematyką inteligencji jako kategorii społecznej. Pracuje na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Opublikował m.in. książki Inteligenckość zaprzeczona. Etos i tożsamość młodych inteligenckich elit (2017) oraz Rozmowy...

Trzeba bronić inteligencji

Niewielu dostrzega dzisiaj inteligenta w psychologu, bibliotekarzu, urzędniku czy nauczycielu szkoły podstawowej w małym mieście. Tymczasem to oni stoją na pierwszej linii frontu pomocy najbardziej potrzebującym i w niektórych przynajmniej przypadkach ten tytuł im się po prostu należy.

Jako kategoria społeczna inteligencja spotyka się dziś z ostrą krytyką młodych elit. Owszem – można powiedzieć, że inteligencję krytykowano „od zawsze”. Zmiana polega jednak na tym, że dawne próby twórczego przepracowania inteligenckiego dorobku zostały zastąpione dążeniem do jego zupełnego odrzucenia. Warto zacytować kilka reprezentatywnych wypowiedzi. Pisarz Wojciech Engelking: „Inteligencja tak upiła się swoją władzą nad dyskursem, iż uznała, że Polska nie może się bez niej obejść. Jej działania doprowadziły do tego, że dziś słowo »inteligent« może funkcjonować jak obelga (…). Być inteligentem to być okcydentalistą i postępowcem. A contrario: wyznawać jakiekolwiek inne poglądy to być chamem. Dlaczego tak uważam? Bo tylko liberalno-lewicowy odłam inteligencji zyskał w latach 90. polityczną sprawczość – przy zachowaniu, rzecz dyskusyjna, inteligenckiej niezależności”. Polityk Jan Śpiewak: „Jej hegemoniczna pozycja została potwierdzona ustaleniami Okrągłego Stołu, które podzieliły wpływy w kraju między peerelowską nomenklaturę a inteligencję, wykluczając z politycznego porozumienia robotników i chłopów. Od 1989 r. inteligencja niepodzielnie włada i zatruwa wyobraźnię Polaków”.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi