Na przełomie stycznia i lutego 2012 r. temperatura w nocy spadała poniżej –20°C. W ciągu dnia blade słońce przebijało się przez chmury, z których sypało śniegiem przemieszanym z twardymi kroplami zmrożonego deszczu. Katarzyna Nicewicz – studentka grafiki w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych w Warszawie, która kilka tygodni później miała skończyć 21 lat – wyszła z papierosem przed sklep z galanterią, mieszczący się w podziemiach Dworca Centralnego. Pracowała tam dorywczo jako ekspedientka. Patrząc na przemieszczające się tłumy, wypuszczała kolejne papierosowe dymki, kiedy podszedł do niej mężczyzna w brudnej kurtce. Zadał jedno pytanie: „Czy mogę dostać coś ciepłego do picia?” W takie dni jak tamte grupki bezdomnych zbierające się w zacisznych czeluściach dworca były czymś tak stałym jak kolejowe komunikaty i kolejki przed kasami. Katarzyna zauważała ich za każdym razem, gdy podążała do sklepu z torebkami, ubranych szczelnie w przypadkowe kurtki i płaszcze, z których wystawały czerwone nosy i pary oczu. Było ich jej…
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....