Jako ojciec kilkumiesięcznej Lei korzysta Pan z urlopu rodzicielskiego. To ciekawy punkt wyjścia do pytania o pracę, za którą nikt nie płaci: za sprzątanie, gotowanie, opiekę. Nim wyjaśni Pan, czy jest możliwa jej ekonomiczna rekompensata, zapytam: jak na tego rodzaju pracę patrzy naukowiec
Wyróżniam dwie grupy: jedna pracę zawodową łączy z prowadzeniem domu i opieką nad osobami zależnymi, druga z powodu obowiązków rodzinnych rezygnuje z aktywności zawodowej. Te zbiory różnią się zasadniczo, jeśli chodzi o potrzeby czy oczekiwania wobec polityki społecznej. Także kwestia nierówności między kobietami i mężczyznami wygląda w nich odmiennie. Muszę też zwrócić uwagę na pułapkę terminologiczną: koszt domowej pracy nieodpłatnej, czyli niewycenianej rynkowo, w badaniach wylicza się najczęściej na podstawie godzinowych stawek pracy obowiązujących aktualnie na rynku. Taki paradoks.
Lecz praca wykonywana w domu ma ekonomiczną wartość. Poza tym: jest społecznie potrzebna, zwłaszcza w kraju takim…