Subskrybuj
fot. Weronika Ławniczak, dzięki uprzejmości MN
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

Różnorodność zamiast hierarchii

Patriarchat boi się różnorodności i polifonii wątków, a przede wszystkim kwestionowania utartych schematów i status quo. Ograbił kobiety z siły, sprawczości i ekspresji, a mężczyznom odebrał możliwość wchodzenia w relacje.

Będziemy rozmawiać o brzydkim słowie na „p”, czyli o patriarchacie.

Pozwól, że na początku naszej rozmowy zacytuję fragment ze Świadomej kobiecości analityczki jungowskiej Marion Woodman: „Siła sprowadzająca się do kontrolowania innych nie jest tym samym, czym siła płynąca z osobowej obecności. Patriarchalna siła jest oparta na kontroli, nie ceni sobie innych ludzi, jest zainteresowana jedynie władzą”. Woodman uchwyciła esencję patriarchatu jako koncepcji kulturowej, której podstawowym narzędziem jest dzielenie.

Ale nie tylko.Patriarchat charakteryzuje także władza, kontrola, przemoc (w tym instytucjonalna) i ich przeróżne realizacje. Patriarchat ma sprawdzone sposoby, by zarządzać ludźmi bez poszanowania dla nich i uznania ich podmiotowości. Ze względu na to, że „czynnik ludzki” jest mało ważny – liczy się pryncypium, które często przyjmuje formę sztywnego dogmatu lub ortodoksji i sprawia, że nie próbuje się kogokolwiek zrozumieć czy też się dogadać. Ten sposób organizacji rzeczywistości, zarówno zewnętrznej, jak…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zniszczyć patriarchat w sobie