Karolina Głowacka: Kiedy prawa reprodukcyjne uznano za część praw człowieka?
Eleonora Zielińska: Jeśli pyta Pani o treść tego, co nazywamy dziś „prawami reprodukcyjnymi”, a nie o sam termin, to możemy wskazać na rok 1968, kiedy w Teheranie odbyła się pierwsza Międzynarodowa Konferencja Praw Człowieka ONZ. To wtedy rozpoczęto dyskusję na temat uznania prawa do decydowania o liczbie dzieci i momencie ich urodzenia. Początkowo nie rozstrzygnięto, czy ma ono dotyczyć par czy też – tak jak pozostałe prawa człowieka – jednostek. Uchwała z Teheranu expressis verbis mówiła jedynie o uprawnieniach rodziców do planowania rodziny. W kolejnych dokumentach zapisy te poszerzono o edukację seksualną, czyli dostęp do wiedzy o ludzkiej rozrodczości i metod zapobiegania ciąży, z której w równym stopniu powinni móc korzystać kobiety i mężczyźni. Pojęcia „zdrowie reprodukcyjne” i „prawa reprodukcyjne” i ich definicje zostały wprowadzone do aktu końcowego („Programu działania”) na Międzynarodowej Konferencji na temat Zaludnienia i Rozwoju, która odbyła się w 1994 r. w Kairze. Przyjęto w nim dość ogólną formułę,…