Podsumowanie debaty na temat znaczenia chłopskiego pochodzenia Polaków jest dla mnie okazją, by skonfrontować się z tezami artykułu pt. Zapomniana genealogia, który napisałam osiem lat temu do Tematu Miesiąca Wszyscy jesteśmy chłopami(nr 684). Dziś widzę, że wypowiedziałam się wtedy ze środka dominującego dyskursu szlachecko-inteligenckiego. Nawoływałam współczesną klasę średnią do uświadomienia sobie, a zarazem przepracowania chłopskich korzeni. W dużym stopniu posłużyłam się wyobrażeniami o wiejskości jako kulturowym defekcie. W takim ujęciu to mentalność chłopska stoi na drodze do pełnej modernizacji, jest odpowiedzialna za niski poziom zaufania społecznego, słabą obywatelskość, rozpasany konsumpcjonizm. Dziś piszę ten tekst z innego miejsca. Choć wychowałam się w dużym mieście, to nie w Krakowie, gdzie mimo że spędziłam niemal połowę życia, wciąż daleko mi do poczucia swojskości. Nawet jeśli moja genealogia pozostaje w dużej…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, socjolożka, absolwentka MISH UJ. Przez rok studiowała na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Stypendystka Fulbrighta, laureatka grantu badawczego Narodowego Centrum Nauki. Napisała rozprawę doktorską Upamiętnianie społeczności żydowskich w byłych sztetlach we współczesnej Polsce....