Z kraju emigracyjnego, z którego ludzie uciekają, Polska stała się krajem imigracyjnym, do którego przyjeżdżają, szukając lepszego życia.
I tak np., jak podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, najwięcej wiz wydanych na rok (po których cudzoziemiec musi wnioskować o kartę pobytu) tylko przez osiem pierwszych miesięcy 2023 r. otrzymali obywatele Białorusi (ponad 156 tys.), Ukrainy (ponad 95 tys.), potem Turcji, Indii, Filipin, Nepalu, Kazachstanu, Uzbekistanu, Gruzji, Azerbejdżanu, Rosji, Mołdawii, Bangladeszu, Wietnamu, Chin. Do Polski przybywają licznie uchodźcy wojenni, studenci zagraniczni, niedługo zaczną pojawiać się uchodźcy klimatyczni. A wraz ze wzrostem atrakcyjności naszego kraju rośnie waga naszego języka.
Sercem
Aldona, 49 lat, Kraków, języka polskiego uczy od dwóch lat: – Gdy po 20 latach pracy w korporacji zostałam zwolniona podczas spotkania na Teamsach, dowiedziałam się, że w szkole języka polskiego szukają lektorów. Pokazałam dyplom polonistyki, zobaczyli, że jestem otwarta i komunikatywna, i od razu mnie przyjęli – opowiada. Posada lektorki odmieniła jej życie: przygotowania do interaktywnych zajęć, dojazdy, operowanie głosem przez wiele godzin w taki sposób, żeby uczniowie nie pogubili się, lecz wynieśli z zajęć jak najwięcej, sprawdzanie prac po nocach. Nie pytam o metody ani o zawiłości polskiej…