Subskrybuj
(fot. Trollinho / Unsplash)
Redaktorka w Salam Lab, doktorantka polonistyki UJ, współpracuje ze „Znakiem”

Z szacunku dla siebie

Jeśli potraktujemy emocje jako informacje na temat tego, co się dzieje wewnątrz i na zewnątrz nas, wtedy one same podpowiadają nam, jak o siebie zadbać, co wybierać i na co zwracać uwagę.

Kim są osoby wysoko wrażliwe?

Paradoksalnie to dość trudne pytanie. Niełatwo jest bowiem jednoznacznie wskazać wspólny wzorzec dla wszystkich takich osób. Zasadniczo mówimy u nich o szczególnej wrażliwości środowiskowej, czyli zdolności do rejestrowania i przetwarzania bodźców zewnętrznych i wewnętrznych. Jako ludzie różnie reagujemy na wspierające, ale i trudne, awersyjne środowisko. W badaniach tę cechę temperamentu określamy jako wrażliwość przetwarzania sensorycznego. Na tym gruncie wyrosła metafora mleczy i orchidei. Orchidee, czyli osoby wysoko wrażliwe, w przeciwieństwie do mleczy – osób nisko wrażliwych – potrzebują szczególnego traktowania i nie zakwitną (czyli w pełni nie rozwiną swoich możliwości) w każdym środowisku. W zamian za troskę odpłacają się swoim pięknem.

Współczesna kultura zdaje się nie doceniać…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ucieczka od przebodźcowania