Po co nam prywatność?
Zacznijmy – może nieco patetycznie – od tego, że ludzkie życie rozpięte jest pomiędzy samotnością a więzią. Samotność stanowi atrybut naszej egzystencji: musimy samodzielnie podejmować różne decyzje, nikt też nie przeżyje za nas bólu. Sęk w tym, że jest to poczucie tak trudne do zniesienia, iż gdyby pozbawiono nas kontaktu z innymi ludźmi, wszyscy mielibyśmy poważne trudności psychiczne.
Nasze życie ma charakter dialogiczny – bez innych nie czujemy, że istniejemy. Ty kreujesz mnie, ja wypełniam ciebie. Jednocześnie bywa, że ci inni budzą w nas ambiwalentne emocje. Czasem się ich boimy, bo mogą okazać się dla nas groźni. Wtedy pojawia się potrzeba schronienia.
Czyli mieścimy w sobie dwie sprzeczne potrzeby: bliskości i samotności.
Właśnie tak. Pięknie opisał to Robert Frost w wierszu Objawienie: „Budujemy sobie na uboczu / Z przekomarzań i kpin tajny…