Subskrybuj

Niedekretowane spotkania polsko-ukraińskie

Na efekty pojednania polsko-ukraińskiego może przyjdzie nam jeszcze poczekać, nie powinniśmy jednak przerywać, zniechęceni, działań ku niemu zmierzających.

Jedną przyczyną impasu w pojednaniu polsko-ukraińskim jest to, że zbyt niecierpliwie oczekiwaliśmy jego efektów. Nie wzięliśmy pod uwagę, że cierpienie, a także pamięć o nim czasem żyją dłużej niż jego świadkowie. Opowiadanie historii obiektywnej nie wystarcza. Potrzebne są działania, które ten ból związany z przeszłością mogłyby rozpoznać i uszanować. Drugą przyczyną jest brak reform demokratycznych na Ukrainie. Nadzieje, które pojawiły się wraz z Pomarańczową Rewolucją, i zawód, który nas po niej spotkał, są jednym z powodów braku postępu w tym procesie.

Moim zdaniem Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniejprzygotowane podczas I Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w 1981 r. odegrało podobną rolę we wzajemnych kontaktach, co list biskupów z 1965 r. w pojednaniu polsko-niemieckim. Było to działanie zupełnie spontaniczne, wolne od inicjatywy i udziału elit. Nie wynikało z koncepcji politycznej ani z żadnej wyrachowanej kalkulacji. To, co najsilniej zadziałało, to świadomość, że jesteśmy ofiarami tego samego systemu, a zatem więcej nas łączy, niż dzieli. Pojednanie było po prostu konieczne we wspólnym oporze przeciwko opresyjnemu systemowi politycznemu. To nas obligowało do dalszych starań w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak przekłady zmieniają Biblię?