24 listopada 2013, niedziela
Ziemia, planeta ludzi. Kiedy Saint-Exupéry pisał swoją powieść – w przekładzie Marii Morstin-Górskiej nosi ona tytuł: Ziemia, ojczyzna ludzi– było jeszcze chyba za wcześnie na ogarniające glob poczucie jakiejkolwiek więzi. Teraz, w XXI w., zaczynamy to doświadczenie przeżywać coraz bardziej masowo. Wczorajsza wizyta przyjaciół. Mają gromadkę wnuków, więc opowiadania co nie miara, a wszystko miłe i pocieszające. Ale Jurek musi w pewnym momencie przerwać rodzinne gadki, bo chce opowiedzieć o czymś, co go pochłania od wielu lat – o nowych wieściach z kosmosu. Jest profesorem nauk ścisłych, ale także astronomem z zamiłowania, więc każda nowa wiadomość z przestrzeni międzygwiezdnej to dla niego po prostu pasjonująca nowina, o której umie mówić ze szczegółami i zawsze precyzyjnie aż do bólu. Przez kwadrans jesteśmy bardzo daleko od domu i od polskich narzekań, od jakich roi się w dziennikach drukowanych, mówionych i pokazywanych. Jaka szkoda, że za oknem szare chmury w wąziutkim…