Subskrybuj
Poetka, prozaiczka. Dwukrotnie otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia – za tom Dwa fiaty (2009) oraz książkę prozatorską Obsoletki (2010). Ostatnio opublikowała Pij ze mną kompot (2021)

Moja noc u Maud

Rozpaczam bowiem z powodu przemijania jak mężczyzna, jak król, jak posiadacz większościowego pakietu akcji w większości światowych firm, jakby przemijanie było ostateczne – tak rozpaczam. To jeśli chodzi o formę. Jeśli chodzi o treść, rozpaczam z powodu przemijania rzeczy, które powinnam przyjmować do wiadomości jako przeminięte z godnością bądź w ogóle tego przemijania nie odnotowywać.

Chodź, Wojtek, tam jest pusty przedział – powiedziałam, wracając z toalety. Ale tylko wsadziłam głowę do naszego przedziału i zaraz ją wycofałam, bo nie byłam gotowa patrzeć na to, jak Bonowicz rozprawia się z tymi wszystkimi starszymi paniami, które po 15 minutach wspólnej podróży chciały go usynowić, ani z tymi młodszymi paniami, które chciały za niego wyjść, ani z tymi najmłodszymi, które w kwadrans zapragnęły być przez niego ucórkowione. Rozumiałam wszystkie te trzy potrzeby względem Wojtka, ale sama, na początku podróży mającej trwać dziewięć godzin, kierowałam się przede wszystkim lamentami mojego kręgosłupa. A on mówił: „Dziewczyno, musisz się natychmiast położyć, jeśli potem chcesz wstać”. Wracaliśmy z nadmorskiej chałtury, w absolutnym lipcowym high season, pociąg jadący z Kołobrzegu miał się – o czym jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy – w Bydgoszczy połączyć z pociągiem z Gdyni, a żaden z tych składów nie ciągnął WARS-u. Wojtek wiózł sześć krówek reklamujących wrocławski Miesiąc Spotkań Autorskich i colę z wodą, a ja dwa snickersy i samą wodę. Dał mi za jednego trzy krówki, pożyczyłam mu swoje „Książki”, żeby sobie poczytał, i mój „Wprost”. Każde z nas miało własny egzemplarz „Tygodnika Powszechnego”. I leżeliśmy sobie, i czytaliśmy, a ludzie, którzy mijali nasz przedział w drodze do toalety, przystawali popatrzeć na dwoje długich, w więcej niż nieformalnych pozach wyciągniętych, czytających dorosłych. W pewnym momencie oboje czytaliśmy „Tygodnik Powszechny”, w którym napisano, że stosunek homoseksualny może być znakiem autentycznej miłości – mam wrażenie, że wtedy chwila, na którą przystawali przy nas idący za potrzebą, była wyraźnie dłuższa. A może przeczuwali, że w toalecie centralnie umieszczono napis markerem „Żydzew kuca przy siku”, i dlatego, na ile tylko mogli, odwlekali do niej dotarcie. Ale wizyty w toalecie nie da się przekładać w nieskończoność, jak również kilku innych spraw i wydarzeń też. – Lubisz filmy Érica Rohmera? – zapytał Wojtek. – Aha – powiedziałam, nie patrząc na zegarek, a powinnam była, żeby w pełni zrozumieć wagę…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Imperialne oblicze Rosjan