Antony Polonsky niepomiernie przysłużył się studiom nad historią Żydów w Polsce – zarówno jako badacz, jak i współtwórca instytucji, które ugruntowały miejsce tej tematyki w światowej historiografii. Mam na myśli m.in. Instytut Polsko-Żydowskich Studiów Uniwersytetu Oksfordzkiego (Institute of Polish-Jewish Studies) oraz rocznik „Polin: Studies in Polish Jewry”, nad którym historyk sprawuje redaktorską pieczę. Polonsky pełni też funkcję głównego historyka Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, którego otwarcie w październiku ubiegłego roku miała szansę zauważyć spora część polskiego społeczeństwa. Co istotne, Dzieje Żydów w Polsce i Rosji to pierwsza książka historyka, która ukazuje się w naszym kraju.
Temat Dziejów… – historię i kulturę wschodnioeuropejskich Żydów po współczesność – niewątpliwie dokumentuje też encyklopedia YIVO Instytutu Badań nad Żydami w Nowym Jorku. Do jej powstania przysłużyło się 450 autorów, pochodzących z 16 krajów, angielskojęzyczna wersja encyklopedii dostępna jest przez Internet. We wstępie do drukowanej edycji podejście twórców encyklopedii ilustrują przywołane słowa jednego badacza, który zauważa, że „cywilizacja wschodnioeuropejskich Żydów była o wiele bardziej zróżnicowana – i skonfliktowana – niż wskazuje na to sentymentalna wizja sztetla”.
Przed wojną wyzwania spisania dziejów wschodnioeuropejskich społeczności żydowskich podjęli się dwaj historycy – Szymon Dubnow i Majer Bałaban. Obaj zaangażowani w dyskusję o żydowskiej tożsamości, przed stawiając historię narodu, wzięli udział w procesie jego kształtowania – w zwierciadle wspólnej przeszłości ukazali Żydom, kim są jako grupa. W swoim opasłym tomie Polonsky przywołuje również ich ustalenia.
Dzieje Żydów w Polsce i Rosji nie pełnią funkcji więziotwórczej jedynie wewnątrz wspólnoty, ale budują pomost z tymi, którzy znajdowali się poza nią. Amerykański historyk Timothy Snyder, recenzując na łamach „The Wall Street Journal” trzytomową wersję dziejów wschodnioeuropejskich Żydów Polonsky’ego, wskazuje, że książka ta może stanowić narzędzie w procesie pojednania. Polonsky pisze historię, nie wyłączając Żydów ze społeczeństw, których byli częścią. Co więcej, pokazuje żydowskie społeczności jako aktywny podmiot, mający wpływ na dynamikę przemian Europy Wschodniej.
1300 stron mniej
Polonsky robi to niczym XIX-wieczny historyk. Korzysta ze swoich wieloletnich archiwalnych studiów w Polsce, Rosji i w Izraelu. Wycofuje własny głos z narracji. Wydobywa natomiast ten żydowski – w jidysz i hebrajskim, jak również w języku polskim, rosyjskim, litewskim, niemieckim – w prasie, książkach, poezji. Za każdym razem bierze pod uwagę publiczność oraz intencje autora, różniące się w zależności od wyboru języka przekazu. Ponadto syntezę tę opiera na efektach pracy wielu badaczy konkretnych wycinków kilku wieków żydowskiej historii. Duża ich część pochodzi z prac publikoprzedwanych w roczniku „Polin”. Z tego ogromu materiału składa książkę.
Oryginalna wersja Dziejów… zatytułowana The Jews in Poland and Russia: A Short History ukazała się w angielskim wydawnictwie The Littman Library of Jewish Civilization w 2013 r., stanowiąc streszczenie trylogii dziejów pióra Polonsky’ego, której kolejne części wydano w latach 2010–2012 nakładem tej samej oficyny. Tomy objęły swoim zakresem odpowiednio lata: 1350–1881, 1881–1914 i 1914–2008. Polonsky przyznaje, że pomyślana jako 500-stronnicowa książka daleko wyszła poza założone ramy, bo wraz z trzecią częścią, liczącą ponad tysiąc stron, historyk zapisał dzieje wschodnioeuropejskich Żydów na ponad 2 tys. stronnicach. W Dziejach Żydów w Polsce i w Rosji autor zapewnia polskiego czytelnika, że choć jest to streszczenie, to będące „pełnym wykładem mojej wizji problematyki długich dziejów Żydów w Polsce i w Rosji”. Polscy czytelnicy otrzymali jednak 1300 kart historii mniej.
To „mniej” sprawia, że podczas lektury tej skróconej wersji trudno złapać oddech, przebiegając wzrokiem po datach, wydarzeniach, instytucjach, postaciach, opisach artefaktów, śledząc życie społeczeństw w kolejnych wiekach oraz zmieniające się granice państw, powstałych na terytorium dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. To, czego wyraźnie brakuje, to więcej przystanków między przywoływanymi faktami, uważniejszego odmalowania kontekstu – tak by wszystkie elementy układanki mogły trafić na swoje miejsce. Czytelnik może nie zarejestrować wielu informacji, jak np. bardzo krótkiej wzmianki o polskim obozie koncentracyjnym w Jabłonnej, gdzie internowano szeregowych żołnierzy i oficerów żydowskich po Bitwie Warszawskiej w 1920 r. Zwracam uwagę na te konsekwencje dostępu tylko do streszczenia, bo nie jest prawdą – jak podpowiada nam nieraz potoczna świadomość – że o polskich Żydach wiemy wszystko, o relacjach polsko-żydowskich nawet więcej, i że przyszedł czas, by odkurzyć inne karty polskiej historii. W Polsce nie mamy przecież dostępu do najważniejszych publikacji na temat polskich Żydów – w głównym gmachu Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie trzytomowego dzieła Polonsky’ego brak.
Czyja to historia?
W przypadku historii wschodnioeuropejskich Żydów problemem pozostaje, w jaki sposób przedstawić życie największej społeczności żydowskiej przedwojennego świata w sytuacji, gdy wiemy o Zagładzie. W wywiadzie opublikowanym na blogu YIVO Antony Polonsky wskazuje dwie tendencje patrzenia na żydowską przeszłość: „Z jednej strony, kiedy pomyślimy o historii Żydów w Rzeczypospolitej Obojga Narodów i państwach, które powstały na jej terytorium, staje przed nami obraz serii nieszczęść, poczynając od powstania Chmielnickiego, kończąc na Zagładzie. W ten sposób historię tę widzimy od początku do końca wypełnioną prześladowaniami, przemocą i antyżydowskimi aktami. Z drugiej zaś strony, możemy mieć bardzo uromantyczniony obraz przeszłości, tę ideę, że kiedy Żydzi mieszkali w sztetlach, to żyli z innymi w harmonii: wszyscy wierzyli w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, wszyscy żyli szczęśliwie w religijnej / kulturowej wspólnocie”. Polonsky konkluduje, że nie chciał przedstawić wizji, która byłaby jednoznacznie pozytywna bądź wyłącznie negatywna.
Izraelski historyk Moshe Jay Rosman w tekście z 1988 r. Reflections on the State of Polish-Jewish Historical Study podsumował historiografię dziejów żydowskich w Polsce: „Polacy i Żydzi podzielają jedno założenie: że Żydzi stanowili odrębną grupę narodową, której zdarzyło się żyć na tym samym terytorium co Polacy. Jeśli żydowskim historykom często nie udawało się umiejscowić polsko-żydowskiej historii w kontekście Polski, to polscy badacze (…) widzieli Żydów na marginesach polskiej historii” (s. 117). Wskazuje też na dwa, do końca lat 80. najczęściej formułowane problemy badawcze w kontekście relacji międzygrupowych, mianowicie żydowskich historyków interesowało to, w jaki sposób Żydzi byli traktowani w Polsce, polskich badaczy zastanawiało natomiast, kiedy członkowie tej społeczności podążali za kierunkiem, w którym szła historia państwa polskiego, a kiedy odwracali ten naturalny bieg.
Polonsky postępuje odmiennie w obu kwestiach. Po pierwsze, przedstawia Żydów jako część społeczności zamieszkujących ziemie dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, wyznaczające terytorialne ramy pisanej przez niego historii. Społeczności te albo zajmowały pozycję większości, albo przynależały do innych mniejszości. Co ważne, autor uwzględnia relacje międzygrupowe, nie ograniczając ich przy tym do opozycji: Żydzi i ci, którzy nie sprzyjali żydowskiej emancypacji. Po drugie, ukazuje wielość postaw wobec tendencji emancypacyjnych wewnątrz wspólnot żydowskich. Postrzega Żydów jako tych, którzy mieli do dyspozycji narzędzia, by decydować o własnym losie. Polonsky’ego interesują zatem motywy działań, strategie, odmienne stanowiska wewnątrz żydowskich wspólnot. Jednocześnie pieczołowicie przedstawia ograniczenia strukturalne, w jakich jednostki działały, m.in. trudności czynione ze strony sprawujących władzę oraz o nią walczących, których pobudki nierzadko były antysemickie.
Żydzi i Żydzi W Dziejach… zarysowały się trzy wielkie tematy. Pierwszy stanowią relacje społeczności żydowskich z większością. W Rzeczypospolitej Obojga Narodów pozycję Żydów można określić jako ambiwalentną, co najwyraźniej widać w interakcjach instytucji żydowskiego samorządu…