Pytanie o osobowość zwierząt wymaga dokonania najbardziej fundamentalnych bioetycznych, lecz z natury skazanych na nieostrość, kategoryzacji produktów ewolucji. Należy zacząć od bioetycznego unieważnienia naukowej kategorii zwierząt jako wielokomórkowych, cudzożywnych organizmów, pierwotnie zdolnych do ruchu. Obejmuje ona w większości żyjące przedmioty – wielokomórkowe odruchowe urządzenia do namnażania własnego DNA. Tylko część zwierząt, głównie kręgowce, ale może też niektóre głowonogi i stawonogi, doznaje i poznaje, a motywuje je (na bieżąco oraz, jako wzmacniacze, na przyszłość) dążenie do biologicznie korzystnych, a unikanie szkodliwych i niebezpiecznych sytuacji.
Obok powstania życia (biogenezy) powstanie doznań, a więc podmiotowości, jest zapewne jednym z najtrudniejszych do wyjaśnienia przypadków ewolucyjnej emergencji. Sugeruje ona, że powstanie podmiotowości nie jest zdarzeniem częstym, i dotąd nie mamy pewności, czy zdarzyło się tylko raz w ewolucji kręgowców czy niezależnie również w innych grupach, które osiągnęły wysoką złożoność głowowej części ośrodkowego układu nerwowego zwanej mózgiem. Powstanie podmiotowości (doznającej i poznającej to, czego doznaje) wydaje się wydarzeniem w skali ewolucyjnej skokowym (bo albo się coś czuje, albo nie), ale raz powstała podmiotowość rozwijała się poprzez wzrost zdolności poznawczych („inteligencji”) i różnicowanie samych doznań. W rezultacie jako ludzie dzielimy Ziemię z podmiotami na różnym stopniu rozwoju, od takich, które na pewno nie czują wiele więcej oprócz bólu i może chwilowego strachu (jak płazy czy niektóre pierwotne ryby kostnoszkieletowe), po sprawców empatycznych, którzy nie tylko doświadczają bodźców działających na nie same, ale też współodczuwają, czyli uczestniczą w doznaniach innych, oraz podmioty osobowe, które nie tylko doznają, ale (poza ekstremalnymi stanami emocjonalnymi) wiedzą, że same doznają i inni także i że można wpływać na czyjeś doznania.
Istnieją dwa główne podejścia do definiowania osoby czy bycia osobą (w sensie personhood, a nie osobowości pojmowanej jako personality), naukowy i doktrynalny. Ponieważ osobami są niewątpliwie dorośli, normalnie rozwinięci ludzie, to naukowy sposób polega na ustaleniu ich psychologicznych (a więc naukowo weryfikowalnych) atrybutów bez względu na to, czy przysługują one jedynie ludziom. Sposób doktrynalny polega na apriorycznym, jawnym lub ukrytym ograniczeniu zakresu pojęcia do Homo sapiens. Kontrowersje wokół pojęcia osoby pochodzą przede wszystkim z oczywistego konfliktu między tymi podejściami. Pojęcia osoby funkcjonujące w socjologii, świeckiej filozofii i teorii prawa okazują się spójne, ponieważ atrybuty przypisywane osobie są w większości powiązane. Już od Boethiusa panuje zgodność, że warunkiem bycia osobą jest racjonalność, która w podstawowym sensie implikuje świadomy dobór środków do celu, a więc rozumienie związku przyczynowego. John Locke dodał umiejscowienie siebie w przeszłości, a więc znajomość własnej biografii (w odróżnieniu od nieuporządkowanych w czasie wspomnień). Jest to w dzisiejszym języku warunek samoświadomości refleksyjnej, czyli świadomości siebie jako jednostki i sprawcy. Umożliwia ona podkreślaną w filozofii autonomię rozumianą jako zdolność do kontroli tego, czego chce się chcieć, która jest warunkiem odpowiedzialności umożliwiającej wypełnianie obowiązków (podkreślane w definicjach prawnych osoby) i świadome odgrywanie ról społecznych, zwłaszcza rodzinnych czy zawodowych (podkreślane w definicjach socjologicznych). Natomiast dodanie warunku wolnej woli (jak to nieuchronnie proponowali niektórzy filozofowie) w znaczeniu wykraczającym poza psychologicznie zdefiniowaną autonomię skazałoby definicję bycia osobą na wieczną nieokreśloność i uniemożliwiłoby jej odniesienie do rzeczywistości, ponieważ problem determinacji subiektywnie autonomicznych decyzji pozostaje niejasny (i może być niepoznawalny), a wolna wola jako konstrukt filozoficzny może być pojęciem pustym.
Lista głównych kryteriów bycia osobą zdradza możliwość gradacji: racjonalność i samoświadomość refleksyjna są podstawowe, ponieważ umożliwiają odpowiedzialność i autonomię, ale nie wydają się warunkiem wystarczającym dla tych zdolności. Dowodzi tego zarówno rozwój osobowości dzieci, jak i brak poczucia odpowiedzialności niektórych ludzi (m.in. uważanych za jeszcze poczytalnych przestępców). Nawet niektórzy filozofowie zauważyli, że ludzka osobowość jest stopniowalna, co staje się oczywiste, jeżeli wyjdziemy poza gatunek Homo sapiens.
Kręgowce, a być może niektóre inne zwierzęta, są w większości podmiotami, które doznają (i poznają to, czego doznają), ale nie mają atrybutów osoby – są podmiotami nieosobowymi działającymi na poziomie świadomości poznawczo-doznaniowej, tzn. świadomości własnego ciała jako różnego od otoczenia oraz obiektów i zdarzeń identyfikowanych za pomocą naładowanych ujemnie lub dodatnio reprezentacji umysłowych. Podmiotowość osobowa powstała przez nałożenie się nowych zdolności, przede wszystkim samoświadomości refleksyjnej i zrozumienia przyczynowości, na podmiotowość poznawczo-doznaniową, która zresztą funkcjonuje u podmiotów osobowych, nawet jeżeli jest ona w różnym stopniu przytłumiona przez świadomość racjonalną (i czasem od niej uwalniana za pomocą medytacji czy innych psychotechnik).
Samoświadomość refleksyjna powstała tylko u niektórych ssaków i ptaków.Eksperymentalnym dowodem posiadania tej zdolności jest rozpoznawanie się w lustrze, przejawiające się np. badaniem własnego ciała po wprowadzeniu przez eksperymentatora zmian w wyglądzie podmiotu. Test ten przeszły delfiny, słonie, wszystkie człowiekowate (ale nie inne naczelne) oraz przynajmniej niektóre krukowate (np. sroki). Wydaje się prawdopodobne, że te ssaki i ptaki mogą porządkować chronologicznie przeszłe zdarzenia, a więc w pewnym stopniu znają własną biografię, chociaż warto zauważyć, że dokładne odtworzenie sekwencji zdarzeń także dla ludzi byłoby trudne bez kalendarzy i dzienników. U człowiekowatych i krukowatych samoświadomość refleksyjna współwystępuje z rozumieniem przyczynowości, które manifestuje się w zdolności do przystosowywania narzędzi. Te grupy spełniają kryterium racjonalności. W zakresie produkcji narzędzi krukowate w niczym nie ustępują pozaludzkim człowiekowatym (i niektórym ludziom), a może je nawet przewyższają, uwzględniając trudności manipulacji (np. odpowiedniego zagięcia drutu do wyciągnięcia pędraka) za pomocą dzioba zamiast dwóch rąk. Prawie niezbadane dotąd u pozaludzkich osób jest poczucie odpowiedzialności, dzięki któremu osoba jako podmiot moralny może przypisywać odpowiedzialność sobie i innym nie tylko za czyny, ale również za zaniechania, co wymaga zrozumienia zarówno ciągów przyczynowo- skutkowych, jak i intencji. Szympansy przypisują odpowiedzialność innym, bowiem podejmują działania odwetowe i nagradzające. Reagują z opóźnieniem na czyny i zaniechania wynikające z sojuszniczych zobowiązań, a także faworyzują dobroczyńców za uprzednie przysługi, np. dzielenie się pokarmem. Przeciętne szympansy osiągają drugie stadium konwencjonalnego (standardowego) rozwoju moralnego – stadium praktycznej wzajemności lub pragmatycznej wymiany, przez które przeszliśmy jako dzieci. Najtrudniejsza do eksperymentalnego sprawdzenia jest możliwość przypisania sobie odpowiedzialności przez sprawcę. Wydaje się jednak, że przypisanie jej innym wymaga zdolności do przypisywania odpowiedzialności sobie samemu, bo skąd szympansy wiedziałyby, że zachowanie innego osobnika było intencjonalne, gdyby nie zdawały sobie sprawy, że intencje prowadzą do czynów? Wskazuje na to obserwacja, że szympansy na znak zgody zamykają rany, które same zadały przeciwnikom. Hipotezę tę potwierdza zachowanie krukowatych (np. sójek), które są bardziej podejrzliwe w stosunku do innych jako potencjalnych złodziei pokarmu, jeżeli same kradną pokarm ze schowków innych osobników. Takie przewidywanie zachowań innych na podstawie własnych doświadczeń sugeruje poznawcze przyjmowanie perspektyw, które u ssaków często sprzyja zastępczemu odczuwaniu jako element empatii. Empatia, która zwykle nie jest wymieniana wśród zdolności tworzących osobę (co pewno wynika z racjonalistycznego odchylenia filozofów), ma fundamentalne znacznie dla jej ewolucyjnego powstania, ponieważ dostarcza wiedzy o doznaniach oraz intencjach innego podmiotu…