Ten splot stanowi dla niej jedynie punkt wyjścia. Reporterka chce wydobyć Wilczyńską z wielkiego cienia najbardziej znanego polskiego pedagoga i przywrócić jej należne miejsce wśród działaczek społecznych. „Henryk Goldszmit odebrał już zasłużone honory, dajmy teraz przemówić Stefanii” – powie Kicińska. Niewielu wcześniej o niej słyszało, a to przecież zasłużona „wychowawczyni, pedagog, bliska współpracownica Janusza Korczaka”, absolwentka nauk przyrodniczych na belgijskim Uniwersytecie w Liege, pracowniczka w „zaniedbanym przytułku dla żydowskich sierot”. Szlomo Nadel – jeden z ostatnich żyjących wychowanków Wilczyńskiej i Korczaka – wspomina: „Kiedy odchodziłem z Domu, oboje powtarzali: »nie zapominajcie o tym, co tu«. Nigdy potem nie…