Początki nie były łatwe. Trwał przecież konflikt wokół obecności karmelitanek na terenie byłego obozu Auschwitz. Co więcej: wyznawców judaizmu było w Polsce niewielu, po stronie katolickiej natomiast tylko nieliczni (począwszy od samych biskupów) rozumieli potrzebę prowadzenia z nimi dialogu. Jest zatem rzeczą zdumiewającą, jak wiele – dzięki determinacji i ciężkiej pracy bp. Muszyńskiego i kilku wspierających go osób − udało się wtedy osiągnąć.
Kto ciekaw konkretów, niech sięgnie po Początek wspólnej drogi. Dowie się m.in. o corocznych sympozjach teologicznych na temat problemów wyłaniających się w toku dialogu chrześcijańsko-żydowskiego czy o wykładach wygłaszanych przez rabinów…