Niełatwemu dyskursowi udaje się jednak objąć, wyeksponować i pogłębić widmowość jako specyficzną dialektykę obecności i nieobecności, stanowiącą zjawisko „nawiedzające” nowoczesność zwłaszcza poprzez teksty kultury i autorefleksję podmiotu.
Z jednej strony można tu znaleźć inspirujące sąsiedztwa i kontrlektury, jak w przypadku Waltera Benjamina i Georges’a Bataille’a czy Theodora Adorna i Gilles’a Deleuze’a. Z drugiej – autor powraca do dobrze znanych miejsc wspólnych zachodniego dyskursu jak historia Odyseusza omówiona w Dialektyce Oświecenia Adorna i Maxa Horkheimera czy psychoanaliza Sigmunda Freuda, który, warto podkreślić, w książce Momry jest „aktualizowany” przez słabo rozpoznanego w Polsce Jeana Lanplanche’a. Zestawienie Uwagi o „cudownej tabliczce” ojca psychoanalizy z tekstami o archiwach Jacques’a Derridy powinno zainteresować badaczy zajmujących się tematyką pamięciową (na uwagę zasługuje podkreślenie aspektu etykopolitycznego francuskiego dekonstrukcjonisty). Sama zaś kategoria widma, chociaż organizuje wywód, nie jest przedstawiona w zbyt oczywisty sposób (można powiedzieć, że pojawia się dopiero w krytycznych momentach refleksji), często natomiast stanowi punkt dojścia rozważań – nazwany przez autora albo domyślany przez czytelnika.
Jedną z głównych kategorii, która zdaje się spajać cały projekt Momry, jest podmiotowość – i nietrudno dostrzec pewne podobieństwa do założeń Charlesa Taylora z książki Źródła podmiotowości. Narodziny tożsamości nowoczesnej. Autorów różni jednak obszar, który chcą objąć: o ile Taylor sięga do Kartezjusza i tworzy obraz współczesności jako postromantyzmu, o tyle krakowski badacz stara się zbudować pomost między dialektyką Hegla a bliższymi zjawiskami ponowoczesności (czy może po prostu innej…