Każdy zawód rządzi się swoimi prawami. W przypadku architektów jednym z niepisanych prawideł jest nieustanna potrzeba oglądania budynków. Nie jest to zwyczajne podziwianie, ale analizowanie, rozkładanie na czynniki pierwsze, a także podglądanie pracy innych, niekiedy są nimi koledzy lub rywale z architektonicznych konkursów, innym razem mistrzowie lub ci, którzy tworzyli przed wiekami. Sepioł twierdzi, że: „Architektura karmi się architekturą. Nie czerpie z życia jak literatura czy film. Nie powstaje z samych emocji jak muzyka” – nowe budynki prowadzą przestrzenny i funkcjonalny dialog ze starymi, młodzi twórcy muszą odnieść się do tego, co stworzyli starzy. Nowe pokolenie kształci się na wzorach przyjętych lub opracowanych przez starsze. Dzieje architektury są istotnym elementem, pokazującym zasadę podpatrywania, odnoszenia się, a niekiedy negacji tego, co zaprojektowali poprzednicy. Są nimi mistrzowie, projektanci podziwiani, odkrywani na nowo podczas wakacyjnych podróży, często anonimowi, niekiedy niegoszczący na kartach ksiąg z dziejami budowania, ale zawsze ważni, chociaż ich znaczenie może mieć charakter subiektywny. Tych właśnie mistrzów przedstawił autor w esejach. Opowieści składają się na historię architektury prezentującą sylwetki twórców i ich projekty, które, choć docenione, nadal nie cieszą się największym uznaniem. Niekiedy, chcąc je dojrzeć, widz architekt musi zboczyć z głównego traktu i zrezygnować z…
Architekt, pracownik Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach. Zajmuje się historią architektury XX w. w województwie śląskim. Pracuje nad monografią twórczości architekta Jerzego Gottfrieda w ramach projektu Twórcy śląskiej architektury prowadzonego przez Bibliotekę Śląską w...