Autor proponuje projekt innej lektury Kosmosu – takiej, która rozwiązania intrygi upatruje nie w powieściowych faktach, ale w licznych niekonsekwencjach i omyłkach narratora. Prawdziwą zagadką pozostawioną czytelnikom przez Gombrowicza jest świadomość Witolda, który opowieść swoją rozpuszcza w ciągach lapsusów i fabularnych przeinaczeń. W tym sensie Kosmos radykalizowałby koncept, w którym – wedle Borgesa – „narrator, opuszczając lub deformując pewne fakty, popadłby w liczne sprzeczności: pozwoliłyby one (…) czytelnikom (…) na odgadnięcie okrutnej czy banalnej rzeczywistości”. Tak rozumiany Gombrowicz jawi się jako pisarz niesłychanie inwencyjny, po mistrzowsku realizujący strategie pisarskie, które z lęku przed porażką porzucił sam…
Doktorant w Centrum Studiów Humanistycznych UJ. Zajmuje się związkami dekonstrukcji i teorii przekładu. Interesuje się historią włoskiego i belgijskiego kolarstwa.