Pierwsza na polskim rynku książka analizująca sytuację czarnoskórych twórców (i jednego białego reżysera), konteksty, do jakich odwołują się podpisane przez nich filmy, społeczną rolę oraz recepcję ich dokonań, jest jak przekładaniec. Teksty różni styl autorski, zaplecze pracy i wykształcenie piszących (spotykają się tu naukowcy, publicyści i krytycy), ale też, niestety, jakość. Są tu eseje wyraziste, które zapamiętuje się dzięki silnej autorskości (Mirskiego o braciach Hughes, Smolińskiego o kinie rewizjonistycznym, Dobrego o raperach na ekranie), są kontekstowe omnibusy, jak świetny tekst redaktorki tomu Ewy Drygalskiej o kinie blaxploitation, a także analizy pozakinowe, choćby Roberta Zontka o telewizji.
Są wreszcie szkice, które dotykają niewygodnej strony dokonań Afroamerykanów. Grzegorz Stępniak piszący o Black…