Najpierw pojawia się kaszel i krwawe łzy, a po kilku latach pracy po 12 godzin za równowartość sześciu–ośmiu złotych dziennie – zaawansowana pylica. Oficjalnie wielkie amerykańskie i europejskie firmy odzieżowe nie współpracują już z zakładami stosującymi sandblasting. Podobnie jak z tymi, gdzie pracują dzieci, nie ma zabezpieczeń przeciwpożarowych, a stawki są głodowe (dosłownie). Oficjalnie w gruzach Rana Plaza, gdzie w 2013 r. w wyniku katastrofy budowlanej zginęło ponad 1100 osób, nie powinno być metek m.in. polskiej marki Cropp. Ale były. Marek Rabij przekonująco opowiada, jak to możliwe, że gdy uwaga mediów skupia się na przemyśle odzieżowym, zachodnie firmy uparcie twierdzą, że nie wiedziały, w jakich warunkach powstają ich produkty…
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.