Subskrybuj

Miłość do ziemi, nienawiść do państwa

Armenia to kraj, o którym w Polsce, mimo istnienia mniejszości ormiańskiej, mamy dość mgliste pojęcie. Traktuje się ją zwyczajowo jako jedną z wielu odległych kaukaskich republik byłego ZSRR.

A przecież można dostrzec paralele pomiędzy historią Polski i Armenii – oba narody były przez wieki ciemiężone przez innych, kultywują swoją martyrologię, zostały okrojone pod względem terytorialnym i w dalszym ciągu śnią sen o minionej potędze. Chociażby przez wzgląd na to powinno się patrzeć na Ormian jak na braci w niedoli.

Hajastan niczym biblijny Hiob znosi coraz to cięższe ciosy. Armenia, jak „matka Rosja”, która rzekomo sprawuje nad nią rządy, nie kocha swoich dzieci. Żyje za to mitami i symbolami np. o pochodzeniu wywodzącym się ze starożytnego kraju Utratu, utraconej na rzecz Turcji górze Ararat i wojnie o Górski Karabach. Historia Armenii tworzy zamknięty krąg – niesprawiedliwości, krwi, łez i nienawiści. Brzeziecki i Nocuń relacjonują zatrważające losy całego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?