Subskrybuj
Historyk sztuki, kulturoznawca, doktorant w Katedrze Antropologii Literatury i Badań Kulturowych Wydziału Polonistyki UJ, kurator w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Obecnie współpracuje przy organizacji festiwalu Warszawa w Budowie. Publikował m.in. w „Didaskaliach”, „Obiegu”, „Szumie”.

Negocjatorzy znaczeń

Nie da się pomyśleć współczesnej historii sztuki, nie uwzględniając historii wystaw. Ta w dużej mierze pisana jest przez kuratorów.

Edward Krasiński, konceptualista i klasyk sztuki współczesnej znany z ironicznego poczucia humoru, powiedział, że „sztuka jest za poważną sprawą, żeby ją robili artyści”. Aby potraktować jego wypowiedź nie tylko jako żartobliwy frazes, lecz pewną słuszną obserwację, należałoby ją nieco sparafrazować: sztuka jest zbyt złożoną sprawą, aby stwierdzić, że robią ją jedynie artyści. Nie chodzi, rzecz jasna, o sam fizyczny proces powstawania malowanych czy rzeźbionych obiektów (choć i tu znaleźć łatwo przykłady wykonawców nieartystów), lecz raczej o fakt, że na zjawisko nazywania, kategoryzowania i upowszechniania tego, co wyobrażamy sobie jako sztukę, składa się wspólna praca osób tworzących pole artystycznej produkcji. Jedną z centralnych pozycji zajmuje w nim kurator, swoisty „pośrednik” pomiędzy artystami a publicznością. Co oznacza profesja i funkcja kuratora sztuk wizualnych? Jaka jest jego / jej rola i specyfika pracy, w jakie relacje wikła się wewnątrz pola sztuki, jak pojmuje swoje zadania i jak pracuje z artystami? Czyli czym właściwie się zajmuje i z jakiego powodu wydaje się to ważne? Z jednej strony w ostatnim czasie możemy obserwować próby rozszerzenia obszarów, w których działa kurator, gdy pojawia się w przestrzeni teatru, festiwali literackich czy muzycznych, co wskazuje na swoistą modę na kuratorstwo. Z drugiej – profesja ta poddawana bywa krytyce, a kompetencje z nią związane przejmowane są częściowo przez krytyków, animatorów i aktywistów organizujących życie artystyczne. Nie da się jednak ukryć, że myśląc dzisiaj o ambitnej i profesjonalnie przygotowanej wystawie lub projekcie artystycznym, natkniemy się szybko na kuratora bądź kuratorkę.

Najprościej powiedzieć, że nie ma jednego sposobu definiowania tego, kim właściwie jest kurator. Dzieje się tak choćby z tego powodu, że na nasze wyobrażenia o tym, jak działa i postrzega swoją funkcję, składają się przykłady praktykowania profesji przez poszczególne gwiazdy kuratorstwa.

Budowany na ich podstawie obraz bywa dosyć rozbieżny, jak zresztą rozbieżne są ich metodologie pracy i zadania, które przed sobą stawiają. Kurator jest więc selekcjonerem, kimś, kto dokonuje wyboru i mediuje pomiędzy artystami a szerszą publicznością, przedstawiając jej zjawiska najbardziej wartościowe. Wyławia to, co zasługuje na umieszczenie w polu widoczności, wspierając się przy tym swoim znawstwem i smakiem. Inaczej rozkładając akcenty, można opowiedzieć o jego działalności jako o swoistej reakcji na rzeczywistość, gdy na bieżąco komentuje jej przemiany i gdy stawką nie jest tylko nazwanie prądu artystycznego, lecz analiza świata, w którym żyjemy. Wystawa, projekt artystyczny jest wówczas koniecznością, argumentem w dyskusji o stanie współczesności. Sądem, który artykułowany w tej formie, pozwala powiedzieć inaczej i co innego niż to, co mogłoby znaleźć się w felietonie lub naukowej publikacji. Kontrując ten obraz krytycznego i zaangażowanego intelektualisty pragmatyką codzienności, wspomnieć należy, że bywa to „tylko” menadżer kultury, w gorszym razie urzędnik pracujący za biurkiem, który w dodatku słabo odnajduje się w biurokracji. Zazwyczaj wchodzi po części w każdą z wymienionych funkcji, wymyślając swój idiom i definiując swoje zadania w oparciu chociażby o typ sztuki, jakiej sprzyja i chce promować. Nie każdy model kuratorskiej praktyki współgra ze wszystkimi rodzajami artystycznej produkcji. Ten wzajemny wpływ widoczny jest właściwie od początku istnienia zawodu.

 

Poza sztuką

Początki wymyślania profesji wiążą się ściśle z przemianami zachodzącymi w II połowie XX w. w sposobie rozumienia sztuki. Jedną z najważniejszych rewolucji było pojawienie się w latach 60. praktyk konceptualnych. Zmieniły one w dosyć zasadniczy sposób nasze postrzeganie sztuki, przeorientowały uwagę i przeniosły ją z obiektu i medium wyrazu w obszar metarefleksji dotyczącej warunków i możliwości tworzenia. Jak ujął to Jan Verwoert, konceptualizm zmienił podział pracy pomiędzy kuratorem a artystą, przyczynił się do zmiany sposobu działania. Prosty mechanizm, według którego artysta tworzy w swojej pracowni, następnie za pomocą instytucji dokonuje selekcji gotowych prac, zmienił się w sytuację, gdy reprezentujący instytucję / galerię kuratorzy stali się intelektualnymi partnerami wpływającymi na ostateczny kształt i znaczenie projektu. Konceptualizm spowodował wzrost znaczenia warstwy dyskursywnej otaczającej dzieło, łącząc te dwa elementy w całość. Tym samym osobna wcześniej nadbudowa teoretyczna ściślej zespoliła się z pracą. (Stąd pewnie istotna funkcja komentarza zazwyczaj towarzyszącego dzisiaj prezentowanym przykładom). Nie przez przypadek jedna z osób fundujących profesję kuratora była jednocześnie odpowiedzialna za promowanie postaw konceptualnych. Harald Szeemann bez wątpienia zmienił nasze wyobrażenia o tym, czym może być wystawa. Uświadomił nam, że czasami może ona obyć się bez dzieł sztuki, łączyć przedmioty z różnych porządków, krzyżować wiedzę z historii sztuki z innymi dyscyplinami. Wyjście poza sztukę, czyli włączenie w jej obręb sposobów pracy charakterystycznych dla metodologii nauk społecznych, etnografii czy historii, nie tylko uruchomiło proces zmian w naszym wyobrażeniu o niej, przeformułowało również strategie działań muzeów i podobnych im instytucji. Kurator był obok artysty jednym z aktywnych podmiotów wpływającym na tę zmianę. Choć ruch konceptualny zaczął być silnie obecny w sztuce polskiej mniej więcej w podobnym czasie co na Zachodzie, proces świadomej refleksji nad profesją kuratora mógł rozpocząć się nieco później.

Nie sposób zrozumieć narodzin i rozwoju profesji kuratorskiej bez spojrzenia na całokształt procesów związanych z przemianą polskiego pola sztuki w trakcie transformacji ustrojowej. Momentem umożliwiającym pojawienie się tego zawodu, a zarazem przyswojenie na rodzimym gruncie samego terminu jest przełom lat 80. i 90. Zmiana sposobu organizacji życia artystycznego oraz instytucji sztuki sprzyjała wykształceniu nowego języka oraz przemyśleniu na nowo starych pojęć i struktury. Można powiedzieć, że w miejsce kustosza czy komisarza wystawy (funkcje spotykane również obecnie w muzeach starszego typu) pojawia się stanowisko kuratora. Od tej pory to on odpowiada za organizację ekspozycji w placówkach skupionych na krytycznym przyglądaniu się współczesności, w tym muzeach i centrach sztuki współczesnej. Zmiana ta nie polega jedynie na przeformułowaniu nazwy, lecz związana jest z nowym sposobem pojmowania jego roli i funkcji. O ile, najprościej rzecz ujmując, kustosz skupia się na ochronie i analizie obiektów znajdujących się w zbiorach, o tyle kurator jest raczej negocjatorem znaczeń. Stara się osadzać praktykę artystyczną w kontekście historii sztuki oraz, co dzisiaj oczywiste, w kontekście aktualnych przemian społecznych czy politycznych, orientując jej znaczenie względem otaczającej rzeczywistości. Funkcją kustosza byłoby więc zachowywanie i utrwalanie znaczeń na przykładzie konkretnych obiektów i materialna troska o nie. Działalność kuratorska poszukuje raczej sposobu na zmianę znaczeń, wejście ich w relację względem siebie, nie czyni zawsze obiektu artystycznego najważniejszym punktem odniesienia, bada kontekst jego powstania, korzysta z różnych metodologii. Jest więc odzwierciedleniem przemian zachodzących w polu sztuki, przystaje do tendencji, które przyczyniły się do tego, że postrzegamy ją dzisiaj jako praktykę obywającą się często bez obiektów, zaangażowaną w komentowanie rzeczywistości, traktującą sytuacje artystyczne jako narzędzia emancypacji. Jednocześnie to właśnie działalność kuratorska wpływa w dużej mierze na obraz sztuki poprzez nazywanie, wybory i pytania stawiane przy przygotowywaniu wystaw. Medium ekspozycji staje się więc narzędziem kreowania historii sztuki. W związku pomiędzy stanem sztuki i zespołem pojęć, poprzez które o niej myślimy, a działalnością kuratorską ujawnia się daleko posunięta relacyjność.

Przemiany artystyczne sprawiają, że zmienia się przedmiot zainteresowania kuratorów, zmuszają one do sięgania po coraz to inne języki opisu, narzędzia badawcze z sąsiednich dyscyplin, aby lepiej ująć, to co się wydarza.

W związku z tym faktem w bieżącej działalności instytucji pojawia się wiele propozycji ujęcia tych przemian, niekoniecznie w formie wystawy. Liczne panele dyskusyjne, sesje seminaryjne, spacery i inne formy wyjścia poza instytucje są niejako zwrotną reakcją na przemiany praktyki artystycznej, przystają niekiedy lepiej do procesów, o jakich chcą mówić. Niemniej nowe sposoby mówienia i prezentacji sztuki, proponowane pojęcia, zauważane trendy wpływają również na sposób rozwoju opisywanych praktyk, dają artystom i artystkom narzędzia do analizy ich poczynań.

 

Zawód: kuratorChoć proces ten przebiegał w Polsce inaczej niż na Zachodzie, gdzie zaczynał się kilka dekad wcześniej, nie oznacza to, że pisząc historię polskiego kuratorstwa, nie należy zacząć do czasów PRL. Polem, które przygotowywało grunt pod rozwój praktyk w latach 90., były niezależne autorskie galerie działające jako przestrzenie eksperymentu, prowadzone według programu określanego przez ich założycieli. Warszawska Galeria Foksal stworzona m.in. przez Wiesława Borowskiego, galeria Akumulatory 2, w której poznański artysta Jarosław Kozłowski prezentował międzynarodową sztukę lat 70., to przykładowe przestrzenie, których historia i doświadczenie złożyły się na tradycję, z jakiej czerpać mogły praktyki kuratorskie w wolnej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?