Pierwszy raz obraz Polski z drobnych ogłoszeń prasowych ułożył Krzysztof Kąkolewski w książce Trzy złote za słowo. Tamtej Ojczyzny – w której „wolność” była słowem wypowiadanym tylko szeptem – już nie ma. Nową, współczesną, opisaną w Polak sprzeda zmysły, tworzą przede wszystkim anonse internetowe. A wraz z medium zmienia się właściwie wszystko. Co zatem trapi Polaka, który do wolnej Polski zdołał się już nie tylko przyzwyczaić, lecz i takim stanem rzeczy poważnie znudzić? Podczas tworzenia litanii zażaleń trudno uniknąć uproszczeń, dlatego wspomnę tylko o kwestiach najbardziej palących, bolesnych, na które próżno szukać lekarstwa. Na pierwszy plan wysuwa się obyczajowość z jej składowymi: niechęcią do zmiany, przywiązaniem do (źle rozumianej) tradycji i dominacją Kościoła. To ona każe bohaterom mówić: „Jak się jest jałowym, trzeba żyć osobno”. Obyczajowości towarzyszy dwojako rozumiana bieda. Jej pierwsza twarz, trochę oswojona przez telewizyjne programy, wykrzywia się w grymasie, gdy – by dalej żyć – ktoś sprzedaje nerkę. Druga, na co dzień chowana za kapturem, zalewa się łzami za każdym razem, kiedy samotności nie udaje zabić się przygodnym seksem. Wreszcie – „kraj bitych ciał” – usprawiedliwiana latami przemoc, z którą nikt już nie ma siły walczyć. Po cichu dokarmiana, rośnie w siłę i przechodzi z ojca na syna. Jako jedyna opiera się pokoleniowemu rozwarstwieniu. Może tylko skórzany pas zamienia na gołą pięść, krzyk na, wypowiedziane po cichu, „zamknij się, kurwo”. Wypełnia mieszkania spłacane dzięki pożyczce z chwilówki czy odszkodowaniu z wypadku. Choć „Polska odsłoniła zmysłowe ciało”, przerażająco dużo w niej smutku, niespełnienia i obrzydzenia – dla samych siebie i dla najbliższych. I tylko Pani Helena (najstarsza z bohaterek, zmarła przed ukazaniem się książki) wzdycha i nie…
Doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Publikowała m.in. w „Res Publice Nowej”, „Opcjach”, „Nowej Dekadzie Krakowskiej” i na portalu „Popmoderna”. Interesuje się problemem reprezentacji traumy poholokaustowej i estetyzacją śmierci. Nie stroni od popkultury.