Subskrybuj
Doktorant w Centrum Studiów Humanistycznych UJ. Zajmuje się związkami dekonstrukcji i teorii przekładu. Interesuje się historią włoskiego i belgijskiego kolarstwa.

Genet, sobowtór Gombrowicza

W książce Rosoła, jak to zresztą często bywa w przypadku książek „o Gombrowiczu”, rozbrzmiewa wiele głosów.

Najczęściej chyba usłyszeć można Jeleńskiego i Margańskiego (choć widać też wyraźne inspiracje Markowskim), których odczytania uzupełniają Lacan, Freud i Derrida. Lista jest jednak, rzecz jasna, znacznie dłuższa i – co godne pochwały – uwzględnia również najnowsze publikacje gombrowiczologów (sama książka robi ponadto wcale udany użytek z wydanego przed trzema laty Kronosu, co tym bardziej cieszy).

Rozprawa Rosoła, napisana doprawdy ze sporym retorycznym rozmachem, przedstawia wyobrażone spotkanie Gombrowicza i Geneta, spotkanie, które – jak powiada sam autor – nigdy w istocie nie miało miejsca. By rzecz odpowiednio oświetlić (przyznaję – koncept leżący u źródeł Historii miłosnej pomyślany został z wyjątkową subtelnością), trzeba by tu jednak otworzyć obszerniejszy nawias. Dlatego też – zamiast omówienia – tylko kilka subiektywnych…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wpatrzeni w Europę