Tak o bólu pisze Zeruya Shalev. Pojawił się dekadę wcześniej, niemal odbierając życie bohaterce jej ostatniej książki, Iris, ofierze zamachu terrorystycznego. Czy jego powrót zwiastuje zmiany? A może konieczność, by w swoim wypełnionym zadaniami i zobowiązaniami życiu obejrzała się za siebie? U Shalev ból wymusza bezczynność, zwolnienie tempa. Staje się niechcianym krewnym albo irytującym przyjacielem, ale ma moc sprawczą. Pozwala powrócić do wydarzeń, które uformowały Iris, ale też do ludzi, którym pozwoliła odejść – jak ukochany sprzed 30 lat czy córka, którą zaniedbała, kierując uwagę na jej wymagającego wychowawczo brata. Shalev pokazuje różne przyczyny i rodzaje bólu. Ten tytułowy oczyszcza, przynosi ulgę i pomaga odzyskać równowagę, nie tylko głównej…
Dziennikarka i redaktorka. Sekretarzyni redakcji „Pisma. Magazynu opinii”