Rozumiem tę frazę, nomen omen, szeroko: nie idzie, jak sądzę, wyłącznie o możliwie najwnikliwszy ogląd rzeczywistości, ale także o zaplecze warsztatowe, pozwalające operować w rozmaitych rejestrach piśmienniczych. Jeśli tak pojmować definicję autora Podróży bez końca, także i jego należałoby do grupy wielkich pisarzy zakwalifikować. Najlepszym zaś na to dowodem jest naukowa rozprawa Daleko, ale od czego? Joseph Roth i tradycja Żydów wschodnioeuropejskich. W błędzie byłby jednak ten, kto biorąc ją do ręki, spodziewa się hermetycznej akademickiej sofistyki – Magris, choć sadowi swoją opowieść w mocno erudycyjnej ramie, jest przede wszystkim pisarzem. Zatem: daleko od czego? Na pewno od idealizowanego żydowskiego sztetla i trwałego mitu habsburskiego. Włoski pisarz krąży wokół swoich ulubionych tematów, przy…
Dr nauk humanistycznych, filolog, krytyk literacki. Zajmuje się literaturą XX w., współczesną prozą polską i melancholią.