Subskrybuj
Pracownik Katedry Metafizyki i Ontologii UP w Krakowie. Redaktor kwartalnika „Kronos”. Tłumacz Uczty Platona i Zachodniej eschatologii Taubesa. Pracuje nad przekładem Timajosa.

Kłopot z wiecznością

Uwiera nas wieczność, uwiera sama już tylko możliwość nieśmiertelności. Słowo to dźwięczy pustką, którą od dłuższego czasu próbujemy wypełnić, sprowadzić jego tajemniczy sens do czegoś znanego. „Życie wieczne to nie jest jakieś inne życie – to właśnie to życie, które żyjesz”, powiada Fryderyk Nietzsche. Tropem tym idzie Piotr Augustyniak, redukując nieśmiertelność do... śmiertelności.

Augustyniak stara się spacyfikować (dezaktywować, jak sam by powiedział) wieczność w imię osobliwie pojmowanej nieskończoności. W tym celu podejmuje się reinterpretacji fundamentalnego tekstu zachodniej eschatologii: Platońskiego Fedona, którego chce wstawić na poczesne miejsce w panteonie antyimmortalistów. Pomysł Augustyniaka jest brawurowy, stawia on bowiem pod znakiem zapytania całą wielowiekową tradycję postrzegania tego dialogu jako przedśmiertnej mowy Sokratesa o nieśmiertelności duszy. Teza jest prosta: jednostkowej nieśmiertelności nie ma. Życie ludzkie wyłania się z nieskończonego rezerwuaru życia (którego „potencją” jest dusza) i w nim po śmierci przepada. Nieśmiertelny jest tylko ów rezerwuar, a „ja” tylko o tyle, o ile uśmierci swą odrębną jednostkowość.

Można odnieść wrażenie, że Augustyniakowi w ogóle nie chodzi o Fedona (gdy bowiem Sokrates expressis verbis przeczy rzeczonej tezie, autor natychmiast posądza go o ironię) ani nawet o Platona (w przeciwnym razie sięgnąłby po opis pośmiertnych losów duszy z Timajosa, których nie sposób pogodzić z przedstawioną tu interpretacją). Z rozlicznych wzmianek wynika, że chodzi mu raczej o tradycję metafizyczną, a zwłaszcza o chrześcijaństwo, wobec których żywi nieskrywaną niechęć. Swojej wrogości wobec metafizyki i chrześcijaństwa autor skądinąd nigdzie nie tłumaczy.

Jak zaatakować chrześcijaństwo i metafizykę? Najlepiej uderzyć w jeden z filarów, na których wspiera się cała ich struktura: w nadzieję na życie wieczne. Niniejsza interpretacja Fedona jawi się z tej perspektywy jako próba antymetafizycznej lektury jednego z fundamentalnych tekstów tradycji metafizycznej. Paradoksem jest to, że Augustyniak, który odrzuca autorytet Pisma Świętego, traktuje tekst Platona jako wiążący (jak gdyby zawierał wiedzę objawioną na temat sensu śmierci i losów pośmiertnych duszy), a zarazem interpretuje go zupełnie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat chce sprawiedliwości, nie zbawienia