W takim ujęciu dyplomacja przestaje być misterną grą prowadzoną przez mężów stanu. Częściej przypomina zabawę w piaskownicy.
Książka to zbiór anegdot odbrązawiających Corpus Diplomaticus, antologia, która została dość sztucznie podzielona na kilka rozdziałów. W jednym omówiono ideał dyplomaty w antycznych Chinach i nowożytnej Europie. W kolejnych scharakteryzowano blaski i cienie pełnienia oficjalnych funkcji (w tej części dyskurs przypominać może poradniki terapeutyczne) oraz sztukę prowadzenia negocjacji (z kuriozalnym skupieniem się na różnicach psychologicznych między nacjami). Następne, być może najciekawsze, fragmenty mówią o łamaniu protokołu, radzeniu sobie w sytuacjach wyjątkowych, a także spożywaniu alkoholu. Układ ten nie…