Oba utwory łączy wiele: miejscem akcji jest Warszawa ograniczona do dzielnicy o migdałowym kształcie – Ochoty; narrator z autentyczną flaneurowską pasją przemierzający o różnych porach te piękne zakątki; poetycki sposób opisywania rzeczywistości, a także skupienie na detalu. I oczywiście pies – Myszka, wierna towarzyszka tych (nie)sentymentalnych wędrówek. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że Pozwól rzece płynąć to pewnego rodzaju kontynuacja Zawsze jest dzisiaj albo nawet, że obie książki to jedna spójna opowieść o świecie. Cichy unaocznia nam „tu i teraz”, odkrywa pokłady zapomnianej w zabieganiu wrażliwości względem tego, co nas otacza. Przystaje przed tym, co akurat spotyka na swojej drodze. I tak – można to wszystko traktować dosłownie, a zarazem głęboko metaforycznie. Autor…
Dr literaturoznawstwa, filolożka, kulturoznawczyni, krytyczka literacka. Asystentka w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki UJ. Autorka książki Defekty. Literackie auto/pato/grafie – szkice (2016). Tłumaczka współczesnej literatury ukraińskiej.