Subskrybuj
Dr filozofii, redaktor i tłumacz. Pracownik IFiS PAN, członek redakcji czasopisma naukowego „Praktyka Teoretyczna”. W latach 2012–2015 wydawca filozofii i nauk społecznych w WN PWN. Na język polski przełożył m.in. Rezultaty bezpośredniego procesu produkcji Karola...

Euro, przyszłość Europy i kryzys globalnego kapitalizmu

Historia euro to w zasadzie historia permanentnego stanu wyjątkowego. Reguły traktatu z Maastricht wydają się wręcz stworzone do tego, by to silni decydowali o tym, kiedy i w jakim celu je łamać lub naciągać.

W księdze V Wojny peloponeskiej znajduje się słynny „dialog melijski”, w którym opisane jest przybycie ateńskiej floty na wyspę Melos. Melijczycy, choć płacili daninę Sparcie i udzielali schronienia spartańskim statkom, pozostawali oficjalnie neutralni w konflikcie między dwoma potężnymi państwami-miastami. Ateńczycy postawili jednak mieszkańcom wyspy ultimatum, Melijczycy je odrzucili, w konsekwencji czego ateńscy wodzowie zdecydowali się podbić wyspę, wymordować mężczyzn, a kobiety sprzedać w niewolę. Do tej właśnie historii nawiązuje Janis Warufakis w książce A słabi muszą ulegać? Europa, polityka oszczędnościowa a zagrożenie globalnej demokracji. Były minister finansów w pierwszym rządzie Aleksisa Tsiprasa, a obecnie lider lewicowego Ruchu Demokracji w Europie 2025 w tytule przywołuje argumentację ateńskich przywódców: sprawiedliwość panować może tylko między dwiema równymi potęgami. Słabi zaś muszą ulegać. Warufakis kwestionuje jednak zarówno geopolityczną lekcję zawartą w dziele Tukidydesa, jak i lekcję polityki oszczędnościowej, którą ponad 20 wieków później, po wielkim kryzysie 2008 r., zafundowano jego ojczyźnie.

A słabi muszą ulegać? stanowi kontynuację wydanego przed dwoma laty w Polsce Globalnego Minotaura i zawartej tam wielkiej narracji o powojennym rozwoju kapitalizmu, jego transformacji i przyczynach kryzysu 2008 r. Globalny Minotaur skupiał się na roli Stanów Zjednoczonych w stabilizowaniu globalnej gospodarki, nie mniej wypracowaną w nim teoretyczną perspektywę Warufakis umiejętnie zastosował do analizy historii wspólnej europejskiej waluty, błędów logicznych zawartych w konstrukcji euro i nieuniknionego kryzysu unii walutowej.

 

Obu książkom wspólne jest też przekonanie, że jeśli ekonomia chce cokolwiek opisać, to musi być polityczna. Jak również historyczna. Oraz literacka.

 

Śmierć globalnego Minotaura

Warufakis przeciwstawia się wszelkim teoriom ekonomicznym, które postulują polityczną neutralność mechanizmów rynkowych oraz pieniądza. Wielu marzyłby się pewnie stabilny, przewidywalny, pozornie przynajmniej neutralny pieniądz: politycy nie musieliby się bać widma dewaluacji, można by ograniczyć autonomię banków centralnych, a globalny kapitał mógłby ze spokojem zarządzać swoimi przepływami. Standard złota jest jednym z najsilniej ugruntowanych fantazmatów w wyobrażeniach na temat funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki, a jedno z jego wcieleń stanowi system stałych kursów walutowych wprowadzony po II wojnie światowej w Bretton Woods. Problem polega na tym, że takie wyobrażenie bierze się z myślenia o światowej gospodarce w sposób, który stosować można do konkurujących na rynku przedsiębiorstw, nie zaś do całego globu. Ponieważ wszyscy żyjemy na tej samej planecie, nadwyżka jednego kraju w handlu musi oznaczać dług drugiego. Dlatego właśnie zmiana kursów walut służy stabilizacji w handlu międzynarodowym. Poszczególne gospodarki się różnią. Gdy jedna z nich jest w stanie wytworzyć więcej wartości od drugiej, będzie gromadziła nadwyżki w handlu. Jej waluta będzie wtedy coraz silniejsza, a waluta kraju deficytowego – coraz słabsza. Eksport do kraju deficytowego staje się coraz mniej opłacalny – bo płaci on coraz słabszą walutą – natomiast coraz bardziej opłaca się import. Dzięki dewaluacji waluty kraj deficytowy może szybciej spłacić własny dług (jeśli był on zaciągany w jego walucie – np. poprzez emisję obligacji rządowych). W efekcie wraz z dewaluacją własnej waluty dana gospodarka może wprawdzie coraz mniej importować z krajów z nadwyżkami, niemniej jest w stanie coraz więcej eksportować, co napędza jej rozwój, a także szybciej spłacać zaciągnięty dług.

Gdy zwiąże się kursy walut różnych krajów lub gdy wprowadzi się standard złota, ten mechanizm dostosowywania wartości poszczególnych walut nie może działać. Eksporterzy, importerzy czy banki się cieszą – nie muszą obawiać się nagłych zmian w kursach – ale kraje deficytowe zostają pozbawione możliwości reagowania na akumulujący się u nich dług. By uniknąć kryzysu ekonomicznego, niezbędne jest wówczas wprowadzenie mechanizmu recyklingu nadwyżek, jak nazywa go Warufakis. Zasada jest prosta – jeśli kraj deficytowy nie może zdewaluować swojej waluty, to nadwyżki gromadzone przez jedną gospodarkę powinny być przenoszone (przynajmniej częściowo) do kraju deficytowego. Tylko wtedy kraje z nadwyżkami będą dalej w stanie sprzedawać swoje towary, a kraje deficytowe rozwijać się mimo negatywnego bilansu handlowego.

Taki mechanizm funkcjonuje chociażby w USA – gdzie poszczególne stany związane są nie tylko wspólną walutą, ale także polityką rządu federalnego. Słynny plan Marshalla czy pomoc udzielana USA Japonii były zaś elementami globalnego systemu recyklingu nadwyżek wprowadzonego przez USA po II wojnie światowej. Stany wysyłały zagranicę kapitał, by inne kraje mogły kupować ich produkty. System ten był oczywiście pomyślany nie tylko jako stabilizacja globalnej gospodarki, ale także jako mechanizm politycznej dominacji USA. Opisując w szczegółach jego funkcjonowanie w Globalnym Minotaurze, Warufakis pokazuje polityczne powody, dla których to właśnie Niemcy czy Japonia (a nie np. Francja) stały się odbiorcami amerykańskiego kapitału. Najważniejsza i najbardziej brzemienna w skutkach zmiana nastąpiła w latach 70., gdy system z Bretton Woods załamał się i decyzją prezydenta Nixona z 1971 r. przestał istnieć. To, co buduje największą wartość argumentacji Warufakisa, to pokazanie, że koniec powiązania kursu dolara ze złotem i walut europejskich z dolarem nie oznaczał końca mechanizmu recyklingu nadwyżek. Oznaczał jego głęboką transformację. W wyniku wielu zawirowań
lat 60. i 70. – w tym przede wszystkim wojny w Wietnamie, jak również kryzysu paliwowego – USA z kraju z nadwyżkami przekształciły się w kraj deficytowy. Ponieważ jednak dolar pozostał globalną walutą, którą System Rezerwy Federalnej, amerykański bank centralny, mógł drukować w nieograniczonych ilościach – co francuski prezydent Giscard d’Estaing nazywał „nadzwyczajnym przywilejem” Stanów Zjednoczonych – dominująca gospodarka USA przekształciła się w „globalnego Minotaura”, który niczym antyczny potwór z Krety pożerał ofiarę od innych gospodarek w postaci daniny z kapitału. Obie książki Warufakisa łączy skupienie się na tym wyjątkowym momencie w rozwoju globalnego kapitalizmu, gdy USA zamiast wysyłać w świat kapitał, za który inne kraje kupowałyby amerykańskie produkty, zaczęły bez ograniczeń akumulować dług: zarówno dług w handlu międzynarodowym (Amerykanie importowali dużo więcej, niż eksportowali), jak i dług publiczny (rząd federalny nieustannie, z drobnymi tylko momentami przerwy, zwiększał swoje zadłużenie). Było to możliwe dzięki temu, że nowe kraje z nadwyżkami – np. Niemcy czy niektóre kraje azjatyckie – zaczęły swoje nadwyżki z handlu z USA wysyłać z powrotem na amerykańskie rynki finansowe. Stany Zjednoczone dzięki ograniczeniu zarobków amerykańskich robotników i rozbudzeniu monstrum coraz bardziej nieograniczonej finansjalizacji mogły oferować globalnemu kapitałowi dużo korzystniejsze warunki, niż gdyby został on zainwestowany z powrotem w krajach nadwyżkowych. W efekcie mechanizm recyklingu nadwyżek w epoce globalnego Minotaura polegał na nieustannym wzroście gospodarki USA w oparciu o pochłanianie zarówno nadwyżek światowej produkcji, jak i nadwyżek kapitału.

 

Inwestowanie tak olbrzymich ilości kapitału na rynkach finansowych, przy jednoczesnym rozwoju coraz bardziej wymyślnych instrumentów pochodnych, musiało się zakończyć kryzysem.

 

Kryzysów tego rodzaju amerykańska gospodarka widziała w ostatnich 30 latach parę, ale według Warufakisa to kryzys 2008 r. był tym przełomowym, kolejnym Wielkim Kryzysem. Doprowadził on bowiem do śmierci globalnego Minotaura, czyli mówiąc krótko: Stany Zjednoczone przestały być w stanie napędzać istniejący od lat 70. globalny mechanizm recyklingu nadwyżek. To na tle tej właśnie wielkiej narracji o narodzinach i kryzysie gospodarczej dominacji USA Warufakis analizuje historię europejskiej waluty i jej kryzysu, który powoli prowadzi do rozpadu Unii Europejskiej.

 

Droga wspólnej europejskiej walutyEuropejska Unia walutowa to szczególna konstrukcja: jej główną podporą jest Europejski Bank Centralny, którego nie wspiera żadne państwo ani żaden demokratycznie wybrany parlament, a 19 państw należących do unii pozbawionych jest własnych banków centralnych. Nie posiada wewnętrznego mechanizmu recyklingu nadwyżek, nie ma wspólnego długu publicznego, lecz jedynie źle skonstruowane reguły zapisane w traktacie z Maastricht, które nakładają na członków unii ograniczenia m.in. w kwestii wielkości deficytu budżetowego. Warufakis śledzi wiele politycznych paradoksów strefy euro, jak chociażby obecne już od początku lat 80. i rządów François Mitteranda próby skończenia z polityką oszczędności za pomocą… wprowadzania polityki oszczędności. Polityka, która otworzyła drzwi neoliberalnym reformom w Europie, swoje żniwo zebrała w trakcie kryzysu strefy euro, kiedy to trojka (nieformalne ciało złożone z Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego) nie pozwoliła Grecji ani na ogłoszenie bankructwa, ani na wyjście ze strefy euro i jednocześnie narzuciła jej olbrzymie cięcia, które jedynie powiększały rozmiary kryzysu na Półwyspie Peloponeskim. Najwięcej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Geny. Projektowanie czy loteria?