Jej analizy mogą być przydatne także dla nas. Szczególnie w czasie kiedy powinna toczyć się debata o sposobach integracji migrantów z polskim społeczeństwem, a jest ona wciąż zastępowana podsycaniem emocji. Leovy pokazuje, że mury nie pomagają. Naruszając poprawność polityczną (ryzykując oskarżeniem o rasizm badaniem przestępczości wśród czarnoskórych), zebrała dowody, iż przestępczość nie zależy od koloru skóry; to często efekt wtórny – wepchnięcia za mury getta. Gettowość podsyca przestępczość: gangi powstają tam, gdzie ze swojej nadzorczo-ochronnej funkcji wycofuje się państwo. Uwaga, liberałowie: nie tylko z nadzorczej, ale także z ochronnej. Państwo musi reagować, nie pozwalać na tworzenie się gett, bo „drobniejsze przestępstwa przygotowywały niejako grunt pod morderstwa”. Logiczne, że „gdy ludzie zostają pozbawieni [prawdziwej – przyp. Ł.G.] ochrony prawnej i znajdują się w trudnej sytuacji życiowej, prawdopodobieństwo, że zwrócą się przeciwko sobie, rośnie, a nie maleje”. Częsta jest postawa typu „to nie nasza sprawa”. Tymczasem im większy poziom wyobcowania danej mniejszości i dystansu ze strony sił porządkowych – tym większe niebezpieczeństwo społecznego wybuchu. „Tam gdzie wymiar sprawiedliwości nie reaguje z całą stanowczością na przemoc i śmierć, morderstwa przybierają rozmiary zarazy”. Zarazę tę Leovy nazywa „Potworem”. Lekcja z lektury tej książki nie tylko dla naszej moralności, ale i praktycznej ochrony społeczeństwa: nie stawiajmy murów! Przeciwnie – obcy powinni poczuć się bezpieczni, wyobcowanie powoduje frustrację i gniew. Autorka zwraca uwagę, że od surowości ważniejsze są „nieuchronność i szybkość”: kiedy efekt karzącej ręki państwa widać od razu, a nie gdy potencjalna kara majaczy na horyzoncie. Gdyby każde śledztwo prowadzono tak, „jakby ofiarą…
Kustosz w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, pracuje w Instytucie Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską, oddziale Muzeum. Opublikował m.in. Edytorstwo. Jak wydawać współczesne teksty literackie (2011), przygotowuje biografię Jana Józefa Lipskiego, prowadzi...